Reklama

Diecezjalne Spotkanie Młodych

2018-04-04 10:34

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 14/2018, str. IV

Adrian Ziątek
W kościele pw. Królowej Różańca Świętego w Dzierżoniowie

Po raz kolejny w naszej diecezji w sobotę przed Niedzielą Palmową odbyło się Diecezjalne Spotkanie Młodych. Ponad 300 młodych ludzi wraz ze swoimi opiekunami, katechetami i księżmi przybyło do Dzierżoniowa, gdzie w tym roku odbyło się spotkanie

Warto zauważyć, że tego typu spotkania odbywają się każdego roku w innych miastach diecezji. Tegoroczne hasło spotkania – „Jest coś więcej” stawiało przed młodymi ludźmi pytanie, czy w codziennych obowiązkach i zajęciach, które towarzyszom młodym, jest coś więcej aniżeli sport, komputer i inne różnego rodzaju zajęcia. Tą większością, oczywiście, powinna być wiara w Chrystusa, którą często w młodym wieku można zagubić.

Spotkanie rozpoczęło się ok. godz. 16 w sali II Liceum Ogólnokształcącego w Dzierżoniowie, gdzie odbyła się m.in. konferencja wygłoszona przez ks. Marcina Werczyńskiego, prefekta wrocławskiego seminarium duchownego. Po konferencji na sali pojawili się młodzi mężczyźni z Fundacji „Młodzi dla Młodych” z Pabianic. Sebastian i Przemek – młodzi ze wspomnianej Fundacji – opowiadali zgromadzonej młodzieży z całej diecezji o swoim osobistym nawróceniu i oddaniu życia Bogu. Po konferencyjnej części spotkania był czas przeznaczony na posiłek. Po posiłku pełni energii młodzi ludzie wyruszyli ulicami miasta za pięknie oświetlonym krzyżem, rozważając stacje Drogi Krzyżowej, których rozważania dotykały największych problemów nastolatków. Po przybyciu do kościoła pw. Królowej Różańca Świętego odbyła się adoracja krzyża. Młodzi ludzie z wysiłkiem podnosili swoje głowy, patrząc na piękny krzyż, który wisi w tymże kościele wysoko pod sufitem. Zapatrując się w krzyż i wiszącego na nim Chrystusa, młodzi ludzie wezwaniem kapłana prowadzącego adorację, pytali siebie, czym dla nich jest krzyż, jak odzwierciedlają go w swoim życiu.

Po zakończonej adoracji rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył w asyście kapłanów z diecezji bp Adam Bałabuch. Celebrans na wstępie do Mszy św. zaznaczył, że pragnie tę Mszę św. sprawować właśnie w intencji całej młodzieży diecezji świdnickiej. Ze względu na to, że ta wieczorna Eucharystia rozpoczęła już świętowanie Niedzieli Palmowej, na początku poświęcone zostały palmy na pamiątkę wjazdu Chrystusa do Jerozolimy, a także odczytana została przez kapłanów Męka Pańska. Ksiądz Biskup, wygłaszając kazanie, przedstawił Chrystusa jako króla, który nie był królem doniosłym i ważnym. Był królem znieważonym, odrzuconym, źle potraktowanym przez innych. Ksiądz Biskup zaznaczył, że Chrystus jest właśnie królem takich ludzi, którzy są na Jego wzór, tak samo jak On odrzuceni, znieważeni czy źle potraktowani. „Królowanie Chrystusa uznajemy, uczestnicząc w Eucharystii, w której powinniśmy widzieć Jezusa, z całym Jego zbawczym dziełem” – mówił Ksiądz Biskup. Eucharystia jest receptą na wszelkie niepowodzenia i porażki, których doświadczamy w naszym życiu. „Chodzimy swoimi drogami i upadamy, bo nie czerpiemy siły i łaski z Eucharystii” – zaznaczał Ksiądz Biskup, zachęcając, aby coniedzielna Msza św., a także od czasu do czasu Msza św. w tygodniu była dla każdego z nas okazją do nabrania siły do życia w codzienności i świadczeniu o Chrystusie.

Reklama

„W sobotę 24 marca byłam na zjeździe młodzieży w Dzierżoniowie. Było bardzo ciekawie, poznałam wiele nowych osób. Było dużo śpiewu i tańca, świetnie się bawiłam. Nawet parę osób głosiło swoje świadectwo. Mam nadzieję że takie rekolekcje będą organizowane częściej” – opowiada Natalia Kończak z Wałbrzycha.

Niewątpliwie tego typu spotkania młodzieży są okazją do pogłębiania wiary wśród młodych ludzi, a także są wielkim świadectwem osobistych nawróceń, które dzieją się w sercach tak wielu młodych ludzi.

Tagi:
młodzi

Praca organiczna

2018-12-12 07:49

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 50/2018, str. VIII

Magdalena Pijewska

Najwyraźniej Duch Święty każe nam wciąż wracać do źródeł. Jednym z głównych postulatów zakończonego niedawno w Rzymie Synodu Biskupów na temat młodzieży, wiary i rozeznawania powołania było wołanie o obecność młodych w parafiach i o kapłanów, którzy będą chcieli im poświęcić swój czas i swoją przyjaźń. Niektórzy ojcowie synodalni zaznaczyli, że chodzi o powrót do pracy organicznej z młodymi, czyli o systematyczną formację młodych, w małych, parafialnych grupach. Myśląc o tym, przypomniałem sobie wydarzenie sprzed prawie dwudziestu lat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

U Pani z Guadalupe

Alicja Rafalska
Niedziela Ogólnopolska 50/2010, str. 25

Graziako / Niedziela

W ponaddwudziestomilionowym mieście Meksyk metro jest zawsze pełne. Na początku grudnia każdego roku tłok jest jednak szczególny. Ze stacji La Villa-Basilica tłum idzie na Calzada de Guadalupe. Ubrani w różnobarwne stroje meksykańscy Indianie tańczą, śpiewają i niosą morze kwiatów. Wszystko dla Matki Bożej z Guadalupe - Pani Meksyku.

Objawienia u stóp Tepeyac

Dlaczego właśnie na początku grudnia tak wiele ludzi nawiedza meksykańskie sanktuarium w Guadalupe?
Prawie pięćset lat temu w podbitym przez Hiszpanów imperium Azteków miały miejsce trzy objawienia Maryi. Niedaleko piramid w Teotihuacan, u stóp wzgórza Tepeyac na przedmieściach dzisiejszego Mexico City, Maryja ukazywała się Indianinowi Juanowi Diego. Przekazała wtedy życzenie, by w tym miejscu zbudować kaplicę, aby wszyscy potrzebujący pomocy i wsparcia mogli je znaleźć u litościwej i kochającej Matki. Działo się to między 9 a 12 grudnia 1531 r.
Aby przekonać do swego przesłania hiszpańskiego biskupa, który nie dowierzał opowieściom biednego Indianina, pięknie ubrana Pani kazała Juanowi Diego Cuauhtlatoatzinowi (co w języku náhuatl znaczy „mówiący orzeł”) zebrać na wzgórzu róże. Juan Diego - w środku zimy - zebrał kwiaty, zawinął je w płaszcz i przyniósł biskupowi Juanowi de Zumárraga. Gdy je wysypał, na płaszczu ukazał się wizerunek Maryi. Kazała siebie nazywać „Santa Maria Virgen de Guadalupe”.
Kaplicę zbudowano dość szybko, potem powstała bazylika. Na pamiątkę tych zdarzeń dzień 12 grudnia czci się w Meksyku w sposób szczególny.

Niezwykły wizerunek na tilmie

Wizerunek Matki Bożej powstał na płaszczu Juana Diego utkanym z włókien agawy. Po wnikliwych badaniach w znacznym powiększeniu nie widać na nim pociągnięć pędzla. Badania chemiczne agawowych włókien z obrazu, wykonane przez niemieckiego noblistę Richarda Kuhna, wykazały, że w pobranych próbkach nie można zidentyfikować ani organicznych, ani nieorganicznych materiałów, używanych kiedyś przez artystów. Nie jest to na pewno obraz wykonany zgodnie z prawidłami sztuki malarskiej, na odpowiednio przygotowanym podkładzie. Poszczególne barwy są jakby oryginalnie przynależące do włókien z agawy. Zadziwia też wyjątkowa trwałość obrazu. Pomimo że ma on prawie 500 lat, a warunki, w jakich przebywał, nie były sprzyjające, wizerunek Santa Maria Virgen de Guadalupe skutecznie opiera się próbie czasu. Organiczny materiał tilmy nie ulega degradacji, a barwy są ciągle żywe. Wizerunek nie uległ też uszkodzeniu ani w roku 1921, kiedy to meksykańscy przeciwnicy religii chrześcijańskiej podłożyli ukrytą w bukiecie róż bombę, ani w roku 1985 r, gdy Meksyk nawiedziło potężne trzęsienie ziemi.
Obraz Pani z Guadalupe ma wiele nierozwiązanych zagadek. Za pomocą najnowszej aparatury optycznej prowadzone są badania źrenic Maryi, a interpretacja wyników zaskakuje wielu znawców przedmiotu. Badacze odkrywają też symboliczne znaczenie wielu elementów dekoracyjnych wizerunku. Konstelacja gwiazd tworząca kontury postaci Maryi jest, według obliczeń astronomów, zgodna z obrazem układu gwiazd z 9 grudnia 1531 r. Pod jednym wszakże warunkiem - jest to obraz „z góry”, a nie z ludzkiej, ziemskiej perspektywy.
Z racji wielu trudnych do wyjaśnienia faktów obraz Najświętszej Maryi Dziewicy z Guadalupe zaliczany jest do świętych nowożytnych acheiropitów. „Acheiropoietos” to wyraz grecki, który oznacza „nie ręką ludzką uczyniony”. Do grupy tej, w tradycji chrześcijańskiej, należy również m.in. chusta św. Weroniki i Całun Turyński.

Stara i nowa bazylika

Miasto Meksyk zbudowano w miejscu, w którym kiedyś było jezioro. Z powodu grząskiego podłoża, fundamenty starej, XVI-wiecznej świątyni, gdzie przechowywano wizerunek Matki Bożej, zaczęły „tonąć”. Konstrukcja bazyliki niebezpiecznie pękała. Postanowiono więc wybudować nową bazylikę. Zaprojektował ją meksykański architekt Pedro Ramírez Vásquez, który wcześniej projektował słynny aztecki stadion w Meksyku. Może właśnie dzięki tym doświadczeniom wpadł na pomysł okrągłej, szerokiej na sto metrów budowli, w której wizerunek Matki Bożej jest widoczny dla każdego z kilkudziesięciu tysięcy wiernych (tyle bowiem może pomieścić świątynia). Jest on umieszczony za ołtarzem, za którym na dolnym poziomie zbudowano mechanicznie przesuwane ruchome „ścieżki”, aby każdy mógł choć przez chwilę być blisko Pani z Guadalupe.
Co ciekawe, miejsce na chór znajduje się między ołtarzem a wiernymi, bo śpiew jest w meksykańskiej tradycji bardzo ważny. Często można usłyszeć tam słynnych meksykańskich mariachi. Zarówno w górnej, jak i w dolnej części bazyliki znajdują się liczne kaplice, a siedem bram do wnętrza bazyliki to odniesienie do siedmiu bram niebieskiego Jeruzalem. Nową bazylikę zbudowano w ciągu dwóch lat (1974-76).
Obok niej ciągle otwarta jest również stara bazylika. Z pajęczyną wzmacniających konstrukcji, jest miejscem modlitw nawiedzających sanktuarium pielgrzymów. To meksykańskie miejsce kultu jest bowiem drugim na świecie, po Bazylice św. Piotra w Rzymie, najczęstszym celem pielgrzymowania. Rocznie odwiedza je kilkanaście milionów wiernych.
Kiedyś wizerunek Morenity z Tepeyac był obiektem kultu Azteków i Hiszpanów. Kapliczki Jej poświęcone można teraz spotkać w Meksyku prawie wszędzie - w bankach, na dworcach czy w nowoczesnych centrach miast. W 1979 r. Jan Paweł II powiedział: „Jakże głęboka jest moja radość, że pierwsze kroki mojego pielgrzymowania prowadzą do Ciebie, Maryjo, w tym sanktuarium Ludu Bożego Meksyku...”, bo właśnie tam przybył z pierwszą swoją zagraniczną pielgrzymką w styczniu 1979 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Śląskie kolędowanie

2018-12-12 10:42

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem