Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Diecezjalne Spotkanie Młodych

2018-04-04 10:34

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 14/2018, str. IV

Adrian Ziątek
W kościele pw. Królowej Różańca Świętego w Dzierżoniowie

Po raz kolejny w naszej diecezji w sobotę przed Niedzielą Palmową odbyło się Diecezjalne Spotkanie Młodych. Ponad 300 młodych ludzi wraz ze swoimi opiekunami, katechetami i księżmi przybyło do Dzierżoniowa, gdzie w tym roku odbyło się spotkanie

Warto zauważyć, że tego typu spotkania odbywają się każdego roku w innych miastach diecezji. Tegoroczne hasło spotkania – „Jest coś więcej” stawiało przed młodymi ludźmi pytanie, czy w codziennych obowiązkach i zajęciach, które towarzyszom młodym, jest coś więcej aniżeli sport, komputer i inne różnego rodzaju zajęcia. Tą większością, oczywiście, powinna być wiara w Chrystusa, którą często w młodym wieku można zagubić.

Spotkanie rozpoczęło się ok. godz. 16 w sali II Liceum Ogólnokształcącego w Dzierżoniowie, gdzie odbyła się m.in. konferencja wygłoszona przez ks. Marcina Werczyńskiego, prefekta wrocławskiego seminarium duchownego. Po konferencji na sali pojawili się młodzi mężczyźni z Fundacji „Młodzi dla Młodych” z Pabianic. Sebastian i Przemek – młodzi ze wspomnianej Fundacji – opowiadali zgromadzonej młodzieży z całej diecezji o swoim osobistym nawróceniu i oddaniu życia Bogu. Po konferencyjnej części spotkania był czas przeznaczony na posiłek. Po posiłku pełni energii młodzi ludzie wyruszyli ulicami miasta za pięknie oświetlonym krzyżem, rozważając stacje Drogi Krzyżowej, których rozważania dotykały największych problemów nastolatków. Po przybyciu do kościoła pw. Królowej Różańca Świętego odbyła się adoracja krzyża. Młodzi ludzie z wysiłkiem podnosili swoje głowy, patrząc na piękny krzyż, który wisi w tymże kościele wysoko pod sufitem. Zapatrując się w krzyż i wiszącego na nim Chrystusa, młodzi ludzie wezwaniem kapłana prowadzącego adorację, pytali siebie, czym dla nich jest krzyż, jak odzwierciedlają go w swoim życiu.

Po zakończonej adoracji rozpoczęła się Msza św., której przewodniczył w asyście kapłanów z diecezji bp Adam Bałabuch. Celebrans na wstępie do Mszy św. zaznaczył, że pragnie tę Mszę św. sprawować właśnie w intencji całej młodzieży diecezji świdnickiej. Ze względu na to, że ta wieczorna Eucharystia rozpoczęła już świętowanie Niedzieli Palmowej, na początku poświęcone zostały palmy na pamiątkę wjazdu Chrystusa do Jerozolimy, a także odczytana została przez kapłanów Męka Pańska. Ksiądz Biskup, wygłaszając kazanie, przedstawił Chrystusa jako króla, który nie był królem doniosłym i ważnym. Był królem znieważonym, odrzuconym, źle potraktowanym przez innych. Ksiądz Biskup zaznaczył, że Chrystus jest właśnie królem takich ludzi, którzy są na Jego wzór, tak samo jak On odrzuceni, znieważeni czy źle potraktowani. „Królowanie Chrystusa uznajemy, uczestnicząc w Eucharystii, w której powinniśmy widzieć Jezusa, z całym Jego zbawczym dziełem” – mówił Ksiądz Biskup. Eucharystia jest receptą na wszelkie niepowodzenia i porażki, których doświadczamy w naszym życiu. „Chodzimy swoimi drogami i upadamy, bo nie czerpiemy siły i łaski z Eucharystii” – zaznaczał Ksiądz Biskup, zachęcając, aby coniedzielna Msza św., a także od czasu do czasu Msza św. w tygodniu była dla każdego z nas okazją do nabrania siły do życia w codzienności i świadczeniu o Chrystusie.

Reklama

„W sobotę 24 marca byłam na zjeździe młodzieży w Dzierżoniowie. Było bardzo ciekawie, poznałam wiele nowych osób. Było dużo śpiewu i tańca, świetnie się bawiłam. Nawet parę osób głosiło swoje świadectwo. Mam nadzieję że takie rekolekcje będą organizowane częściej” – opowiada Natalia Kończak z Wałbrzycha.

Niewątpliwie tego typu spotkania młodzieży są okazją do pogłębiania wiary wśród młodych ludzi, a także są wielkim świadectwem osobistych nawróceń, które dzieją się w sercach tak wielu młodych ludzi.

Tagi:
młodzi

Młodzi dla Niepodległej

2018-04-25 11:32

Agnieszka Raczyńska
Edycja sosnowiecka 17/2018, str. VI

W różnych zakątkach naszego kraju w roku jubileuszu 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości odbywają się patriotyczne uroczystości, którym towarzyszy refleksja nad przeszłością i przyszłością naszego kraju

Jarosław Ciszek
Program artystyczny zaprezentowany przez młode pokolenie nawiązywał do tradycji patriotycznych

Odbywają się parady wojskowe, oddawane są salwy honorowe a pod pomnikami poległych za wolność i niepodległość społeczność i lokalne władze składają wiązanki kwiatów. Placówki oświatowe, parafie, centra kultury przygotowują wystawy i koncerty oraz wystawiają misteria poświęcone tej, co nie zginęła.

100. rocznica to niezwykła okoliczność, by po raz kolejny uświadomić sobie, jak wielkie dziedzictwo otrzymaliśmy po przodkach i jak należy je kontynuować. Dlatego bardzo raduje fakt, że nawet po 100 latach nie brakuje Polaków zatroskanych o dobro i pomyślność naszej ojczyzny, którzy ukazują to w swoich dążeniach i inicjatywach. Cieszy tym bardziej, jeśli w organizowane dzieła włącza się młode pokolenie Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Henryk Hoser o sprawie Alfiego Evansa: Sądy stają się panami życia

2018-04-25 14:16

Rozmawiał Adam Kacprzak/wpolityce.pl

Jest to społeczeństwo rozdwojone, a w pewnym sensie schizofreniczne, skoro dostrzega się to dziecko królewskie, która pojawia się na świecie w pięknym otoczeniu, a jednocześnie nie dostrzega się tego, które jest chore, wymaga pilnej pomocy i potrzebuje miłości rodziców, a którą mu się odbiera - powiedział w rozmowie z portalem wPolityce.pl arcybiskup Henryk Hoser SAC, biskup senior diecezji warszawsko-praskiej.

Artur Stelmasiak
Abp Henryk Hoser

wPolityce.pl: Księże Arcybiskupie, historia dwuletniego Alfiego Evansa bez wątpienia porusza, ale także i bulwersuje. Lekarze przekonywali, że jego terapia jest „daremna”, a wręcz „nieludzka”. Czy ktokolwiek ma moralne prawo wygłaszać takie słowa?

Ks. Arcybiskup Henryk Hoser: Każda terapia jest ludzka. Nieludzkie może być traktowanie człowieka. Trzeba powiedzieć, że ten przypadek nie podpada pod pojęcie terapii uporczywej, czyli daremnej, ponieważ nie zachodzą dwie ważne proporcje. Po pierwsze, to jest dwuletnie dziecko, czyli organizm rosnący, a nie będący u kresu swego życia człowiek podeszły, którego perspektywa życia biologicznego nie jest długa. Tutaj przede wszystkim są pewne szanse podtrzymania tego dziecka przy życiu. A nawet gdy dzisiaj nie mamy efektywnej terapii leczenia, to jednak postęp w leczeniu chorób genetycznych jest tak duży, że za jakiś czas można by pomoc przyczynowo. I po drugie, fakt, że to dziecko, odłączone od aparatury, oddychało samodzielnie ponad 10 godzin, pokazuje, że miało ono autonomię życia.

Przy tej sprawie trzeba zwrócić jeszcze uwagę, że mimo postawy rodziców i nadaniu dziecku włoskiego obywatelstwa - co stało się dzięki zaangażowaniu Ojca Świętego - by mogło zostać transferowane do rzymskiego szpitala Bambino Gesu, nie chciano dać mu tej możliwości. Trzeba też wreszcie powiedzieć, że jest bardzo złą praktyką, że to sądy stają się panami życia i śmierci.

Czy można powiedzieć w takim razie, że system – sąd brytyjski, ale także trybunał w Strasburgu, który podtrzymał decyzję o odłączeniu od aparatury – stał się w jakimś sensie przejawem cywilizacji śmierci?

To jest przejaw cywilizacji śmierci. Widzimy tę perspektywę i autonomię życia, która już tutaj zaistniała. Natomiast przypadki takich chorób regresyjnych - gdy dziecko urodziło się bez objawów, a które postępują teraz – powinny być uprzywilejowane przez badania medyczne, by można było takie choroby obserwować i potem leczyć. A tego się nie robi. Każdy taki przypadek jest wielkim wyzwaniem dla nauki o człowieku i medycyny.

Pojawia się również pytanie o prawa rodziców, którzy walczyli o życie swojego dziecka przed sądami. Czy w świecie Zachodu rodzice tych praw już nie mają?

Coraz bardziej te prawa są im odbierane. A w tym wypadku, nawet jeśli państwo brytyjskie nie chciało tego dziecka utrzymywać – co na pewno nie stanowi wielkiego obciążenia – to powinno zgodzić się na przewiezienie go tam, gdzie chciano go leczyć, czyli wyspecjalizowanego szpitala rzymskiego Bambino Gesu.

Interwencja Ojca Świętego Franciszka i Watykanu daje chyba poczucie nadziei, że Kościół wypełnia tak mocno swoją misję obrony życia.

Został już prawie sam na tej arenie walki o życie. Coraz mniej jest instytucji, które broniłyby ludzkiego życia tak konsekwentnie jak właśnie Kościół.

W Wielkiej Brytanii widzimy wyraźnie dwa obrazki: ciężko chory dwulatek, skazany na śmierć i radość z powodu narodzin „royal baby”. Ten rozdźwięk chyba nie najlepiej świadczy o społeczeństwie Zachodu?

Jest to społeczeństwo rozdwojone, a w pewnym sensie schizofreniczne, skoro dostrzega się to dziecko królewskie, która pojawia się na świecie w pięknym otoczeniu, a jednocześnie nie dostrzega się tego, które jest chore, wymaga pilnej pomocy i potrzebuje miłości rodziców, a które się odbiera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Meksyk: porwany ksiądz - nie żyje

2018-04-26 14:58

pb (KAI/Il Sismografo) / Cuernavaca

W mieście Cuernavaca odnaleziono ciało ks. Moisesa Fabili Reyesa, porwanego 3 kwietnia. 83-letni duchowny pracował w sanktuarium Matki Bożej z Guadalupe w Mieście Meksyk.

Senlay/pixabay.com

Kapłan miał problemy z sercem i prawdopodobnie nie wytrzymał warunków, w jakich był przetrzymywany - donoszą lokalne media. Dodają, że rodzina uprowadzonego negocjowała z porywaczami w sprawie okupu za jego uwolnienie.

Do porwania doszło, gdy ks. Fabila Reyes podróżował z Miasta Meksyk do Cuernavaki.

To już trzeci katolicki duchowny, który poniósł gwałtowną śmierć w tym kraju w ciągu zaledwie tygodnia, a 15 początku tego roku na świecie.

Afryka (6)

Ks. Tony Mukomba (Malawi - 18 stycznia)

Ks. Joseph Désiré Angbabata (Republika Środkowoafrykańska - 22 marca)

Ks. Etienne Nsengiunva (Demokratyczna Republika Konga - 8 kwietnia)

Ks. Bernardin Brou Aka Daniel (Wybrzeże Kości Słoniowej - 23 kwietnia)

Ks. Joseph Gor (Nigeria - 24 kwietnia)

Ks. Felix Tyolaha (Nigeria - 24 kwietnia)

Ameryka (7)

Ks. Germain Muñiz García (Meksyk - 5 lutego)

Ks Iván Añorve Jaimes (Meksyk - 5 lutego)

Ks. Dagoberto Noguera (Kolumbia - 10 marca)

Ks. Walter Osmir Vásquez Jiménez (Salwador - 29 marca)

Ks. Rubén Alcántara Díaz (Meksyk - 18 kwietnia)

Ks. Juan Miguel Contreras García (Meksyk - 20 kwietnia)

Ks. Moisés Fabila Reyes (Meksyk - zwłoki znalezione 26 kwietnia)

Azja (1)

Ks. Xavier Thelakkat (Indie - 1 marca)

Europa (1)

Ks. Alain-Florent Gandoulou (Niemcy - 22 lutego)

Ponadto w Republice Środkowoafrykańskiej znaleziono 2 marca zwłoki ks. Florenta Mbulanthie Tulantshiedi (znanego też jako Florent Tula), a chociaż na jego ciele stwierdzono ślady tortur, nie uznano go za ofiarę zabójstwa.

Natomiast 20 marca utonął w Oceanie Indyjskim u wybrzeży Tanzanii polski misjonarz, niespełna 35-letni o. Adam Bartkowicz ze Zgromadzenia Misji Afrykańskich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem