Reklama

Słowo pasterza

Zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa

2018-04-11 14:49

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 15/2018, str. V

sognolucido/pl.fotolia.com

Ani w Ewangeliach, ani w innych Pismach Nowego Testamentu nie ma opisu zmartwychwstania Chrystusa. Są tylko opisane znaki, które na nie wskazują. Zmartwychwstanie dokonało się bez świadków. Maria Magdalena poszła wczesnym rankiem do grobu, zobaczyła odsunięty kamień. To już był znak, że coś się stało. Zaniepokojona pobiegła do Szymona Piotra i do apostoła Jana. W jej głowie zrodziło się domniemanie: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono” (J 20,2b). Piotr i Jan na wieść o „zabraniu Pana z grobu” pobiegli szybko do grobu. Chcieli poznać prawdę. To już była pozytywna odpowiedź na zaniepokojenie Magdaleny. Najgorzej może być wtedy, gdy człowieka już nic nie jest w stanie wyrwać z fotela, gdy „święty spokój” staje się wartością absolutną. Stawiamy w tym momencie pytanie do nas samych: Czy potrafię jeszcze się poderwać i biec ze świętym niepokojem w stronę prawdy i pytać, co naprawdę się wydarzyło? Jan i Piotr – dwie różne osobowości, biegli z początku razem. Potem Jan wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. Nie wiadomo, czy dlatego, że był młodszy, czy z innych powodów. Jan wytrwał pod krzyżem. Piotr się zaparł. Może i stąd powstała ta różnica prędkości. Do grobu jednak wszedł jako pierwszy Piotr. Mógł to być gest delikatnego Jana wobec starszego współbrata? Piotr ujrzał „leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą na jednym miejscu” (J 20,5-7). Co za szczegóły? Co to znaczyło? Gdyby ktoś wykradł ciało Jezusa, po co miałby je ogołacać? Jezus zostawił w grobie ziemskie ubranie, gdyż przechodząc do egzystencji niebieskiej, już Mu nie było ono potrzebne. W niebie nie ma już wstydu, jest harmonia duszy i ciała. Ewangelista kończy opis tego wielkanocnego zdarzenia z zastanym pustym grobem stwierdzeniem: „Ujrzał i uwierzył” (J 20,8b). Walka duchowa między niewiarą a wiarą przechyliła się na korzyść wiary. Choć jeszcze nie widzieli zmartwychwstałego Pana, przybliżali się do wiary, że prawdziwie powstał z martwych. Ewangelista Jan zakończył tę wielkanocną relację słowami: „Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych” (J 10,9). Słowa te pouczają, że zrozumienie Bożych tajemnic przychodzi w swoim czasie. Cała rzecz w tym, żeby wytrwać przy słowie Pisma także wtedy, gdy jeszcze czegoś nie rozumiemy. Pamiętajmy, że słowo Boga jest skierowane na spełnienie w przyszłości. Nie jest tylko opisem tego, co było. Jest zapowiedzią tego, co mas nadejść. Bóg jednak nie rzuca słów na wiatr. Jego słowo jest ziarnem, z którego będzie życie, ale aby to życie mogło się objawić, potrzeba czasu. Kiedyś zrozumiemy, teraz winniśmy trzymać się obietnic. Drugim znakiem wskazującym na zmartwychwstanie Jezusa były Jego bezpośrednie spotkania z uczniami. Mówił o tym św. Piotr w domu centuriona w Cezarei: „Jego to zabili, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wskrzesił Go trzeciego dnia i pozwolił Mu ukazać się nie całemu ludowi, ale nam, wybranym uprzednio przez Boga na świadków, którzyśmy z Nim jedni i pili po Jego zmartwychwstaniu” (Dz 10, 34a).

Tagi:
Jezus Chrystus zmartwychwstanie

Entuzjazm wiary w Zmartwychwstałego Pana

2018-11-28 11:04

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 48/2018, str. II

sognolucido/pl.fotolia.com

Pomyśleć: człowiek, cud precyzji istnienia, zaplanowany w szczegółach, z wielotysięcznymi mikroukładami w każdym milimetrze swojego organizmu, z jedynością i wyłącznością swego istnienia, która znamionuje każdy ludzki byt, czyli każdą osobę ludzką... A wszystko to jest połączone z przeznaczeniem trwania, czyli życia. Lecz oto przychodzi kres: nieuchronne „zmęczenie materiału”, albo wcześniej jeszcze dramat choroby, wypadku czy inne, i człowiek umiera. I jest to coś naturalnego – nie zdarzyło się nikomu z ludzi żyć i nie umierać.

Wiara chrześcijańska wychodzi naprzeciw temu największemu pragnieniu człowieka i ukazuje nam Chrystusa Zmartwychwstałego, który zapewnia nas, że przyszedł po to, by nas do życia wiecznego poprowadzić. Apostołowie, świadkowie Zmartwychwstałego, przypieczętowali to świadectwo swoją krwią, tą prawdą żyli i radośnie głosili ją innym. Taką mocną wiarą żyli też pierwsi chrześcijanie, spośród których pochodzi także wielka liczba męczenników. To świadectwo jest bardzo istotne i ważne. To świadectwo budowało Kościół i cały czas buduje wiarę i życie wyznawców Chrystusa. Motywacją jest dla nas życie wieczne, a nie śmierć. Dlatego gdy niekiedy wydaje się, że wszystko traci swój sens, że i tak człowiek umiera, trzeba myślą sięgnąć dalej, poza grób, i ujrzeć Jezusa Zmartwychwstałego, który otworzył nam inną drogę – drogę królowania z Bogiem. Przypomina mi się tu pewna rozmowa przyjaciół: gdy jeden z nich umierał, drugi pytał go: – Co czujesz? – Czuję ogromną ciekawość, ciekawość wieczności.

Ruch „Europa Christi” pragnie wzbudzić wśród mieszkańców Europy ową ciekawość wieczności, pragnienie życia wiecznego, które potwierdza Zmartwychwstały Chrystus, dając człowiekowi perspektywę nieśmiertelności. Jednak perspektywa życia wiecznego uległa pewnemu rozchwianiu, które przyszło do Europy przez odrzucenie wiary i agresywny ateizm. Apostazja Europy jest zauważalna w wielu segmentach życia Europejczyków. Po prostu – syty i zamożny człowiek skierował swoje życie w kierunku hedonizmu i konsumpcji, chrześcijaństwo ze swoją doktryną moralną, z Dekalogiem stało się dla niego dość trudnym i wymagającym samozaparcia wyzwaniem. Zwłaszcza że w lansowaniu łatwego i wygodnego stylu życia biorą udział mające dziś ogromne znaczenie ośrodki masowego przekazu i środowiska wrogie chrześcijaństwu oraz kulturze, którą ono promuje... I tu właśnie następuje wielki dramat społeczny, dotyczący zwłaszcza ludzi młodych, którzy tracą sens życia, gubią się w utopijnej filozofii i pogrążają się w narkotykach czy ideologicznych dewiacjach. Wszystko należy do nich, byle nie Bóg.

Celem Ruchu „Europa Christi” jest przypomnienie Europejczykom, że na szczęście mamy jeszcze na czym budować, jest w Europie jeszcze wielu ludzi żyjących wiarą w Chrystusa Zmartwychwstałego. Europa nie potrzebuje zatem jakichś nowych podejmowanych propozycji. Trzeba jej tylko przypomnieć i uskrzydlić wiarę w Zmartwychwstałego Pana, a także odnowić charyzmatyczne działania Kościoła, które ożywiały życie religijne mieszkańców Europy.

Zatem: „Marana tha” – przyjdź, Panie Jezu!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Hiszpania: najmniejsza liczba urodzeń dzieci od 1941 r.

2018-12-11 20:05

mz (KAI/AyO) / Madryt

W Hiszpanii przychodzi na świat najmniejsza od 1941 r. liczba dzieci, wynika z zaprezentowanych we wtorek danych w ujęciu półrocznym przez Krajowy Instytut Statystyczny w Madrycie (INE). Między styczniem a czerwcem 2018 r. na terytorium tego iberyjskiego kraju urodziło się 179,8 tys. osób. Oznacza to spadek w analogicznym okresie w 2017 r. o 5,8 proc.

henriethaan/pixabay.com

- W ujęciu półrocznym jest to najniższa liczba urodzeń w naszym kraju od 1941 r. - poinformował INE w komunikacie, przypominając, że podobnie niski poziom zanotowano też w 1995 r.

Z opublikowanego przez INE pod koniec listopada br. badania wynika, że mieszkanki Hiszpanii chciałyby mieć więcej dzieci. Tzw. Ankieta Płodności potwierdziła, że optymalną liczbą dzieci jest dla nich dwoje. Głównym argumentem motywującym je do posiadania większej liczby potomstwa jest wydłużenie urlopu macierzyńskiego.

Wskaźniki demograficzne w Hiszpanii spadają systematycznie od połowy dekady lat 70. XX w. O ile w 1974 r. na jedną Hiszpankę w wieku płodnym przypadało prawie troje dzieci, o tyle w 2017 r. wskaźnik ten wynosił zaledwie 1,3.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Śląskie kolędowanie

2018-12-12 10:42

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem