Reklama

Wiara musi być fundamentem naszego życia

2018-05-09 10:54

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 19/2018, str. I

Stanisław Bałabuch
Odsłonięcie tablicy upamiętniającej otwarcie „Stacji Dzierżoniów” na Międzynarodowym Szlaku św. Wojciecha

Tegoroczne uroczystości odpustowe w dzierżoniowskiej wspólnocie pw. św. Jerzego miały szczególnie podniosły przebieg. Połączono je bowiem z inauguracją XXIX Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej, w ramach których do końca grudnia bieżącego roku w 40 przygranicznych miastach, gminach Polski i Czech zaplanowano ponad 100 różnorodnych przedsięwzięć religijnych, patriotycznych, kulturalnych, rekreacyjnych, oraz z otwarciem „Stacji Dzierżoniów” na Międzynarodowym Szlaku św. Wojciecha.

Mszy św. sprawowanej m.in. przez rektora Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Świdnickiej ks. prał. dr. Tadeusza Chlipałę, kapelana Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej ks. prał. Romualda Brudnowskiego, kapłanów z dekanatów: dzierżoniowskiego i bielawskiego przewodniczył biskup pomocniczy Adam Bałabuch. W prezbiterium zajęli także miejsca członkowie Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie, a wśród gości obecni byli ambasador Republiki Czech w Polsce Ivan Jestřáb, przedstawiciele władz samorządowych miasta i powiatu dzierżoniowskiego.

Witając wszystkich gości i swoich parafian, proboszcz ks. kan. Józef Błauciak mówił: – Dziękujemy naszym sąsiadom za to, że przez bramę, jaką przed wiekami było Bardo, przybyło do nas chrześcijaństwo. A dzisiaj także i my, zebrani w naszej świątyni, pragniemy dziękować Panu Bogu za to, że nasze kraje – Polska i Czechy – są wolne. Tą wolność mamy pogłębiać na różnych płaszczyznach życia społecznego, życia wiary. I dodał: – Dziękujemy za św. Wojciecha, św. Jadwigę Śląską, św. Wacława, św. Stanisława, św. Jerzego, św. Jana Pawła II, bł. ks. Gerharda Hirschfeldera i za wielu innych świętych, którzy przed Panem Bogiem wypraszają dla naszych narodów pokój. Troska o dobro wspólne Polaków i Czechów to piękny program. Św. Wojciechu i św. Jerzy, wypraszajcie nam Boże łaski, abyśmy żyli według zasad wiary, bronili jej jak skarbu i o nią się upominali – apelował ks. J. Błauciak. Z kolei ambasador Czech Ivan Jestřáb wskazał w swoim wystąpieniu, że wprawdzie Polsko-Czeskie Dni Kultury Chrześcijańskiej są bardzo ważne dla naszych narodów, ale relacje polsko-czeskie nie trwają od dwudziestu dziewięciu laty. – Czesi i Polacy są w Europie Środkowej od wielu stuleci. I fakt, że św. Wojciech przyjechał z Czech do Polski i przyniósł chrześcijaństwo, ukazuje jak dobre i długie są te nasze relacje – akcentował ambasador Czech.

Reklama

W homilii bp Adam Bałabuch, nawiązując do czytań liturgicznych, stwierdził, że Pan Jezus w usłyszanej Ewangelii odwołuje się do obrazu krzewu winnego. Wypuszcza on latorośle, które czerpią z niego soki. Dzięki temu rozwija się i owocują. Jego zdaniem, pięknym przykładem trwania w Chrystusie, winnym krzewie, są święci męczennicy – św. Jerzy i św. Wojciech. Pierwszy z nich zdawał sobie dobrze sprawę z tego , co go czeka, kiedy ujawni się, że jest chrześcijaninem. Zresztą nigdy nie krył się ze swoimi przekonaniami religijnymi. Był człowiekiem przykładnym, wzorowym, prostolinijnym. Wiary swojej się nie wstydził. Wiedział, że czeka go prześladowanie jako wyznawcę Chrystusa.

Majątek swój rozdał ubogim, a wezwany przed cesarza, zdecydowanie odmówił złożenia ofiar bóstwom pogańskim i wyrzeczenia się chrześcijaństwa. Dla przykładu i zastraszenia innych poddano go najpierw przesłuchaniom, a następnie wyjątkowo okrutnym torturom, które według niektórych tekstów trwały aż siedem lat. Umęczono go w Diospolis na terenie Palestyny.

Z kolei św. Wojciech, mając zaledwie 27 lat, został wybrany biskupem Pragi. Niestety, wkrótce musiał opuścić to miasto i Czechy. Wówczas na prośbę cesarza Ottona III podjął się ewangelizacji narodów pogańskich. Udał się na teren Prus. Tam 23 kwietnia 997 r. w piątek o świcie uzbrojony tłum rzucił się na Wojciecha i jego towarzyszy. Uderzono go wiosłem i przeszyto włóczniami. Dał on świadectwo Chrystusowi, ponosząc śmierć męczeńską. Bolesław Chrobry odzyskał ciało męczennika. Wykupił je za cenę złota i sprowadził do Gniezna. Kaznodzieja wskazał, że św. Wojciech uczy nas, iż tylko odważnie wyznawana wiara musi być fundamentem naszego życia. – Dzisiaj wiara oznacza dla nas zaangażowanie i publiczne świadectwo. Chrześcijanin nigdy nie może myśleć, że wiara jest sprawą prywatną, ale jest decyzją na to, żeby być z Panem, aby z Nim żyć. A Kościół w dniu Pięćdziesiątnicy ukazuje z całą oczywistością ów wymiar publiczny wiary i głoszenia jej bez lęku każdej osobie. Jest to dar Ducha Świętego, który uzdalnia do misji i umacnia nasze świadectwo, czyniąc je śmiałym i odważnym – podkreślił kaznodzieja.

Bp Adam Bałabuch zaznaczył dalej, że Jezus jako winny krzew nie zatrzymuje życiodajnych soków dla siebie, ale przynosi je latoroślom, jest dla innych. Komunia z Jezusem zobowiązuje, aby również umieć żyć dla innych, zauważać ich sprawy, troski i przychodzić z pomocą.

– Dobre czyny, to właśnie dobry, obfity owoc, który przynoszą ci, co trwają w Chrystusie jak latorośle w winnym krzewie – podkreślił, kończąc homilię – bp Adam Bałabuch.

Po Mszy św. jej uczestników zaproszono do obejrzenia spektaklu pt. „Wojciechowe ślady” w wykonaniu Ogólnopolskiego Teatru William-Es, przypominającego najważniejsze elementy z życia św. Wojciecha. A na placu przed świątynią odsłonięto specjalną tablicę upamiętniającą otwarcie „Stacji Dzierżoniów” na Międzynarodowym Szlaku św. Wojciecha. Główny inicjator szlaku, przewodniczący Komitetu Organizacyjnego Polsko-Czeskich Dni Kultury Chrześcijańskiej, Julian Golak podkreślił w swoim wystąpieniu, że ten szlak ma być nie tylko miejscem modlitwy, ale również posiadać charakter kulturalno-edukacyjny. – Dzięki niemu będziemy mogli poznawać niezwykłe życie, poświęcenie głównego patrona Polski – akcentował Julian Golak. Potem bp Adam Bałabuch, proboszcz ks. kan. Józef Błauciak, burmistrz Dzierżoniowa Dariusz Kucharski dokonali uroczystego otwarcia odpustowego Jarmarku św. Jerzego.

Tagi:
dni kultury chrześcijańskiej

W roku Arcybiskupa Ignacego Tokarczuka

2018-11-14 11:44

Mariusz Krzysztofiński
Edycja zamojsko-lubaczowska 46/2018, str. II

W Lubaczowie odbył się XXXII Tydzień Kultury Chrześcijańskiej. Wśród zaproszonych gości był Mariusz Krzysztofiński, który w poniedziałek 5 listopada w konkatedrze w Lubaczowie wygłosił wykład pt. „Rola arcybiskupa Ignacego Tokarczuka w odzyskaniu przez Polskę suwerenności”

Ze zbiorów Archiwum Archidiecezjalnego w Przemyślu
Bp Ignacy Tokarczuk podczas rozmowy z wiernymi parafii Nowy Nart, 1967 r.

Papież Paweł VI 3 grudnia 1965 r. wydał bullę, w której nominował ks. Tokarczuka na ordynariusza diecezji przemyskiej. Wysuwając kandydaturę duchownego na biskupa przemyskiego, prymas Wyszyński docenił jego doświadczenie duszpasterskie, umiejętności na polu organizacyjnym, gotowość służenia Kościołowi niezależnie od przeszkód i „kosztów”, które trzeba będzie w związku z tym ponieść. Cechami biskupa nominata, które zwierzchnik polskiego Kościoła wziął pod uwagę, były też: radykalizm społeczny i ewangeliczny, bezkompromisowość, hart ducha, umiłowanie prawdy.

Przed sakrą ks. Tokarczuk odbył rekolekcje w klasztorze Ojców Bernardynów w Leżajsku. W ich trakcie, analizując sytuację społeczną, religijną, polityczną Polaków, pisał: „Gdy zbliżał się czas przygotowań do konsekracji, trzeba było wszystko przemodlić, odprawić rekolekcje. Poprosiłem ojców bernardynów z Leżajska. (…) Tam zamieszkałem i modliłem się, jak postąpić, od czego zacząć, bo przecież wszystko uzależnione jest od władzy, nawet nominacja proboszcza, nie mówiąc o remontach kościoła, postawieniu krzyża. Jak mam sprawować swój urząd biskupi? I wtedy tam w tej modlitwie zrozumiałem, że trzeba zacząć budzić odwagę u ludzi, bo wszystko było złamane. (…) Opozycja zlikwidowana. (…) Wszystko uzależnione od reżimu. Nie ma się kogo poradzić, na kim oprzeć. (…) Pojąłem, że muszę zacząć pracę od spraw małych – przypomnienia wiernym o kapliczkach przydrożnych, skupienia ich tam, odprawienia Mszy św. w wioskach daleko od kościoła. Tłumaczyłem wiernym: nie bójcie się, nie lękajcie. Karę, gdy będzie za duża, pokryjemy wszyscy razem, cała diecezja. Nikogo nie zostawi się samego”.

Rozpoczęcie przez bp. Tokarczuka pracy duszpasterskiej w Przemyślu zbiegło się z uroczystościami Tysiąclecia Chrztu Polski w 1966 r. W ich trakcie ordynariusz wygłosił wiele kazań, w których Służba Bezpieczeństwa odnotowała „wrogie akcenty”. W opinii bp. Tokarczuka, Kościół w okresie Milenium przeszedł do ofensywy duchowej wobec komunizmu. Rolą Kościoła było pozostawanie w opozycji moralnej do systemu komunistycznego i nauczanie Ewangelii.

Na terenie diecezji przemyskiej władze komunistyczne przez lata blokowały budowę nowych kościołów. Odwołując się do własnego doświadczenia życiowego i duszpasterskiego, bp Tokarczuk propagował zasadę, że do kościoła lub kaplicy nie może być dalej niż 3-4 km w jedną stronę. Podejmując program budowy świątyń bez oglądania się na komunistyczne władze, aktywizował wiernych, dodając im odwagi i wspierając na każdym kroku.

Głosząc słowo Boże, bp Tokarczuk piętnował komunistyczną ideologię, dlatego uznawany był przez władze za zdecydowanego wroga, którego należało zwalczać na każdym kroku. Jego kazania były słowami prawdy, których tak wówczas brakowało.

Od połowy lat 70. XX wieku Kuria Biskupia w Przemyślu była celem wizyt opozycjonistów reprezentujących różne środowiska. Otrzymywali oni od przemyskiego hierarchy wsparcie moralne i materialne.

W latach 80. kontakty bp. Tokarczuka z ludźmi opozycji uległy zintensyfikowaniu. W sierpniu 1980 r. duchowny wyraził publicznie poparcie dla postulatów głoszonych przez strajkujących robotników i powstających w wyniku podpisania porozumień gdańskich struktur NSZZ „Solidarność”.

W okresie stanu wojennego wsparcie dla ludzi „Solidarności” ze strony duchowieństwa diecezji przemyskiej oraz bp. Tokarczuka przybrało charakter działań charytatywnych i duszpasterskich (choć nie można zapominać o tym, iż na terenie diecezji przemyskiej ukrywano poszukiwanych przez SB działaczy „Solidarności”, przechowywano materiały służące do druku wydawnictw opozycyjnych, ukrywano środki finansowe należące do „Solidarności”).

Do końca PRL-u biskup otaczał opieką i troską ludzi tworzących NSZZ „Solidarność” i NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych czy Niezależne Zrzeszenie Studentów. Wspierał i w miarę możliwości uczestniczył w spotkaniach duszpasterstw stanowych zrzeszających środowisko akademickie, ludzi pracy i rolników. Kuria Diecezjalna w Przemyślu była też mecenasem kultury, organizowała wiele przedsięwzięć pozostających poza kontrolą komunistycznej cenzury. W ramach tzw. kultury niezależnej organizowano sesje, okolicznościowe wykłady i wystawy, projekcje filmów, koncerty, podczas których odwoływano się do etosu Armii Krajowej i Polskiego Państwa Podziemnego.

Za sprawą inicjatyw społecznych i kulturalnych podejmowanych wspólnie przez świeckich i duchownych, Kościół w sposób znaczący wpływał na formację intelektualną i duchową ludzi „Solidarności”.

Wkład Kościoła, kapłanów i ordynariusza diecezji przemyskiej bp. Ignacego Tokarczuka w proces odzyskania przez Polskę suwerenności był ogromny. Trudno wyobrazić sobie drogę do niej bez jego posługi.

W uznaniu za zasługi w 1991 r. Jan Paweł II wyniósł bp. Ignacego Tokarczuka do godności arcybiskupa „ad personam”, a w 1992 r. ustanowił go pierwszym metropolitą nowo powstałej metropolii przemyskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Petycja w obronie polskiego konsula w Norwegii

2019-01-22 18:58

Artur Kubik, Przewodniczący Solidaritet Norge, Adw. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Instytutu Ordo Iuris

Prezes Ordo Iuris i przewodniczący Solidaritet Norge wspólnie uruchomili petycję do szefa polskiej dyplomacji min. Jacka Czaputowicza w obronie polskiego konsula w Oslo dr. Sławomira Kowalskiego.

MSZ

Treść wspólnego oświadczenia:

MSZ w Oslo potwierdził szokujące doniesienia polskich i norweskich mediów o żądaniu wycofania z placówki Konsula RP Sławomira Kowalskiego, znanego z pomocy wielu Polakom w Norwegii. Stanowisko władz norweskich oburzyło norweską Polonię oraz tych wszystkich, którzy swoją pracą wspierali starania Konsula o poprawę losu rodaków i ich rodzin na emigracji.

Próba usunięcia Sławomira Kowalskiego z funkcji Konsula RP to cios w polskie rodziny mieszkające w Norwegii. Polski dyplomata traktuje swoją służbę jako prawdziwe powołanie. Jego zaangażowanie w obronie polskich dzieci oraz godności polskiej rodziny za granicą doceniane było ponad podziałami politycznymi. Skierowany na placówkę w Oslo jeszcze przez Radosława Sikorskiego, odebrał w 2016 roku od nowego rządu nagrodę MSZ im. Andrzeja Kremera „Konsul Roku”

Konsul Kowalski od lat niezwykle skutecznie występuje w obronie polskich rodzin, w szczególności tych prześladowanych przez Urząd Barnevernet, co do którego wspólnota międzynarodowa – Rada Europy i trybunał w Strasburgu – sformułowała zarzut naruszania praw człowieka. Jego działania pozostają w zgodzie z polskimi interesami jak i z krajowym i międzynarodowym prawem konsularnym. Prawo konsularne wprost stanowi, że „zadaniem konsula Rzeczypospolitej Polskiej jest ochrona interesów Rzeczypospolitej Polskiej i jej obywateli za granica” (art. 1 ustawy Prawo konsularne oraz art. 5 lit. a) Konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych). W szczególności polski konsul zobowiązany jest do udzielenia pomocy i opieki polskim obywatelom, w tym do ochrony małoletnich (art. 5 lit. h) Konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych).

Norweskie władze wydają się nie pamiętać nagłośnionej w Polsce sytuacji z ubiegłego roku, kiedy to norwescy policjanci użyli wobec konsula siły. Został on wypchnięty z lokalu, w którym znajdował się polski obywatel – dziecko odebrane rodzicom przez Barnevernet, którego prawo do kontaktu z polskim konsulem zostało w ten sposób naruszone. Rozumiemy zatem, że skuteczna i zdecydowana działalność konsula Sławomira Kowalskiego jest dla niektórych urzędników w Norwegii niewygodna. Nie może to jednak nigdy stać się przyczyną ingerencji władz norweskich w suwerenne decyzje władz polskich.

Z całą pewnością nie są to przesłanki do tego, by żądać jego usunięcia z kraju. Choć rzecznik norweskiego MSZ przyznał, że konsul Kowalski nie ma obowiązku opuszczenia placówki w Oslo, to, pomimo tego, Norwegowie naciskają, żeby polski dyplomata został odsunięty od pełnionych obowiązków.

Dlatego w tej trudnej sytuacji, w imieniu związku zawodowego Solidaritet Norge i Instytutu Ordo Iuris, bardzo prosimy o podpisanie petycji do polskiego MSZ z apelem, aby – doceniając dotychczasową pracę Sławomira Kowalskiego – nie odwoływać tego wspaniałego człowieka z urzędu Konsula RP w Oslo. Chcemy, by mógł dalej służyć Polakom na obczyźnie.

Państwa głos jest bardzo ważny, bo wciąż istnieje szansa na pomyślne rozpatrzenie tej sprawy!

Petycję można podpisać tu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Bp Jan Piotrowski w Panamie z kielecką grupą

2019-01-23 18:10

dziar / Kielce (KAI)

W Panamie, gdzie trwają Światowe Dni Młodzieży, do 50-osobowej grupy młodzieży z diecezji kieleckiej i ponad 30-osobowej grupy z diecezjalnego neokatechumenatu, dołączył biskup kielecki Jan Piotrowski. Biskup spotkał się z pielgrzymami, poprowadził modlitwę i towarzyszył grupie w zwiedzaniu.

TER
Bp Jan Piotrowski

Przed wylotem do Panamy, bp Piotrowski w rozmowie z KAI zauważył, że młodzi ludzie bardzo potrzebują Kościoła, Chrystusa, siebie nawzajem oraz że obowiązkiem duszpasterzy jest pomoc w spełnieniu tych oczekiwań.

Bp Piotrowski spotkał się z grupa kielecką we wtorek 22 stycznia. Przybył do kościoła w parafii św. Jana Chrzciciela i św. Moniki, gdzie grupa nocuje. – Po serdecznym przywitaniu ze wszystkimi udaliśmy się na wycieczkę do Portobelo. Tam zwiedziliśmy m.in. kościół, w którym znajduje się cudowna figura Czarnego Chrystusa. Ksiądz biskup poprowadził modlitwę Anioł Pański i udzielił błogosławieństwa – relacjonuje ks. Michał Haśnik.

Kolejnym elementem „dnia z biskupem” było zwiedzanie starego miasta w Panama City. We Mszy św. uczestniczyły wszystkie grupy zamieszkujące w goszczącej grupę kielecką parafii. Były to m.in. grupy hiszpańskojęzyczne oraz bardzo liczna grupa z Polski: z Krakowa, Katowic, Rzeszowa oraz kielecka. Eucharystii, częściowo po polsku, częściowo po hiszpańsku, przewodniczył bp Jan Piotrowski.

W homilii bp Piotrowski powołując się na nauczanie św. Jana Pawła II powtórzył, że każdy człowiek ochrzczony, powinien mieć ducha misyjnego. Podziękował także młodzieży, kapłanom i opiekunom za to, że podjęli trud pielgrzymowania.

– Na zakończenie Mszy św. bp Piotrowski spontanicznie i bardzo żywiołowo, w języku hiszpańskim, pozdrowił wszystkich zebranych. Byliśmy dumni z naszego biskupa! – podkreśla kleryk Damian Liwocha. Uczestnicy stwierdzają, że obecność biskupa bardzo ich zbudowała i że radość była obopólna, co było widać, gdy „rozmawiał z naszą młodzieżą, wspólnie się z nami modlił i dzielił swoim pasterskim słowem”.

Ks. Łukasz Zygmunt, diecezjalny koordynator ŚDM młodzieży zauważa, że kielecka grupa bardzo żywiołowo, z pełnym zaangażowaniem przeżywa udział w Światowych Dniach Młodzieży.

Do Panamy przybyło już ponad 3,5 tysiące pielgrzymów z Polski. Jedną z liczniejszych grup stanowi grupa kielecka.

Z Kielc do Panamy na Światowe Dni Młodzieży udało się łącznie ponad 80 osób, wśród nich jest 4 kapłanów i 2 kleryków. Młodzi diecezji kieleckiej wylecieli do Panamy w poniedziałek 14 stycznia i dotarli do parafii św. Marcina de Porres w Liano Marin w diecezji Penonome. Tam, jak informują, zostali uroczyście powitani przez miejscowych parafian - śpiewem i tańcami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem