Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Sukces świdnickiej katechetki

2018-06-20 08:09

Ks. Sławomir Marek
Edycja świdnicka 25/2018, str. III

Sekretariat konkursu
Nagrodę dr Małgorzacie Wawszczyk wręczył bp Jerzy Mazur SVD

W XVII edycji ogólnopolskiego Konkursu „Mój szkolny kolega z misji” wzięły udział 273 szkoły podstawowe oraz gimnazja. Konkurs swym patronatem honorowym objęli: abp Salvatore Pennacchio, nuncjusz apostolski w Polsce, Anna Zalewska, minister Edukacji Narodowej, oraz bp Jerzy Mazur SVD, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji. W przeprowadzenie konkursu zaangażowało się 1 400 nauczycieli, katechetów i wychowawców, aktywizując 4 500 uczniów. W ramach kategorii charytatywnej zebrano 35 000 zł, które Dzieło Pomocy „Ad Gentes” przekaże misjonarce świeckiej Małgorzacie Kiedrowskiej na remont i wyposażenie szkoły podstawowej w miejscowości Mann (Republika Środkowoafrykańska). Szkoła obecnie jest zdewastowana i wymaga kapitalnego remontu. W imieniu misjonarki czek odebrała jej mama, która odczytała list z podziękowaniami od dzieci z Mann.

Wśród laureatów konkursu znalazła się świdnicka katechetka dr Małgorzata Wawszczyk, na co dzień pracująca w Szkole Podstawowej nr 105 w Świdnicy. Jako zdobywczyni II miejsca została zaproszona do udziału w uroczystej Gali Laureatów, w której wzięli udział zwycięzcy konkursu w kategorii literackiej, plastycznej, muzycznej i charytatywnej oraz nauczyciele i katecheci, laureaci w kategorii scenariusz zajęć.

Reklama

Podczas Mszy św. bp Jerzy Mazur SVD zachęcił uczestników do jeszcze gorliwszej pracy misyjnej, a do radości i zapału wezwał dzieci i młodzież. W homilii wyraził radość z tego, że tysiące młodych osób angażują się w misyjne dzieło Kościoła, ofiarowując misjonarzom swą modlitwę i wspierając dzieła na placówkach misyjnych. Zwrócił uwagę na niezwykłość tego miejsca, jakim jest Niepokalanów. Stąd wyruszył do dalekiej Japonii św. Maksymilian, by zdobyć ją dla Chrystusa. – Maksymilian chciał przyprowadzić do Boga cały świat.

Tagi:
wyróżnienie katecheci

Abp Jędraszewski Człowiekiem Roku 2017 "Tygodnika Solidarność"

2018-06-19 17:27

Justyna Walicka | Archidiecezja Krakowska

- Zrozumieć solidarność to zrozumieć właśnie to, co dzieje się z nami od chwili poczęcia, kiedy jesteśmy „od kogoś" i „dzięki komuś", choć od niego oddzieleni. Dalej jednak jesteśmy z nim, a nie przeciwko niemu. On dla nas nie jest wrogiem, którego trzeba zniszczyć. Jesteśmy razem z nim, bo chcemy być dla niego - mówił abp Marek Jędraszewski podczas uroczystości przyznania mu nagrody „Człowieka roku 2017 Tygodnika Solidarność" w Zakopanem.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Redaktor naczelny „Tygodnika Solidarność" Michał Osowski podkreślił, że wybór „Człowieka roku 2017 Tygodnika Solidarność" był oczywisty.

- Od lat ksiądz arcybiskup jest przyjacielem „Solidarności" o czym wielokrotnie mówi przewodniczący Piotr Duda. Przyjacielem, który w godzinie próby nie zostawił związkowców, ludzi pracy, lecz kazał im wierzyć, że można zwyciężać, można pokonywać trudności i przeciwności. Tak było w czasie kilkuletniej walki o wolne niedziele. O to, żeby setki tysięcy pracowników handlu, a co za tym idzie także ich rodzin, mogli wspólnie świętować, spędzać czas i odpoczywać. Dziś z ulgą możemy powiedzieć - udało się.

Redaktor Osowski przypomniał także, że abp Jędraszewski nie raz upomniał się o poszanowanie godności pracowników oraz, że w swoim nauczaniu jest prawdziwym świadkiem Chrystusa, ponieważ od 45 lat nie tylko głosi słowo Boże, ale jest przykładem dla innych. Na koniec złożył gratulacje i podziękował metropolicie krakowskiemu za przyjęcie wyróżnienia.

Arcybiskup wyraził wdzięczność za otrzymane wyróżnienie i przyznał, że było ono dla niego wielkim zaskoczeniem. Wyznał, że kiedy pytał dlaczego wybrano jego, padły dwa argumenty: po pierwsze, ponieważ upominał się publicznie o prawo do wolnych niedzieli, a po drugie, bo stawał w obronie życia każdego człowieka od chwili poczęcia do naturalnej śmierci. Metropolita powiedział także, że kiedy ostatnio próbował raz jeszcze wmyśleć się, co to znaczy solidarność, doszedł do wniosku, że wiąże się ona z tym, co dla wszystkich ludzi jest oczywiste - że święte jest życie każdego człowieka i że każdy z nas powinien być stróżem życia drugiego.

- Ale widzą Państwo, że dzisiaj jest wielka batalia o solidarność i że w tle tej batalii jest także ciągle ponawiana batalia o życie drugiego człowieka. To wynika z tego, że my jako ludzie zawsze jesteśmy jako osoby oddzieleni od innych. Zawsze jest jakieś „od". W tym także pochodzenie „od". Żeby od kogoś pochodzić trzeba być od niego oddzielonym. I tak jest w przypadku dziecka, które poczyna się i jest w łonie matki, ale to nie jest już ona, to jest ono w niej. A dalej jest więź jedności - jesteśmy razem. Dziecko jest w sposób wyjątkowy, szczególnie w pierwszych miesiącach jego życia, razem z matką. To jest przedziwna tajemnica ludzkiego życia i historia każdej i każdego z nas.

Metropolita podkreślił zarazem, że istnieje jeszcze jeden ważny aspekt - jesteśmy dla kogoś.

- Matka jest dla swojego dziecka. W jakiejś mierze dzieci też są dla swoich rodziców. Ale przede wszystkim matka jest dla dziecka. I jeżeli się tego nie zaakceptuje, to tracą fundamenty wszelkie podstawy naszego człowieczeństwa, ale także wszelkie podstawy solidarności. Zrozumieć solidarność to zrozumieć właśnie to, co dzieje się z nami od chwili poczęcia, kiedy jesteśmy „od kogoś" i „dzięki komuś", choć od niego oddzieleni. Dalej jednak jesteśmy z nim, a nie przeciwko niemu. On dla nas nie jest wrogiem, którego trzeba zniszczyć. Jesteśmy razem z nim, bo chcemy być dla niego. I nie ma piękniejszej formy solidarności jak uświadomienie sobie tego, że jesteśmy „dla".

W dalszych słowach arcybiskup wrócił do początków „Solidarności" w 1980 roku. Wspomniał, że przyjechał wtedy ze studiów w Rzymie i patrzył na Polskę, która stawała się inną. Patrzył z nadzieją, że powstaje wielki ruch społeczny, narodowy, dla Polski, dla społeczeństwa, choć od razu wystawiony na bardzo trudną i bolesną próbę stanu wojennego.

- Jestem wdzięczny za to, że Państwo trwają przy solidarności w najbardziej głębokim, ludzkim znaczeniu, bo jeżeli ono jest, to na pewno będzie się także rozwijał Niezależny Samorządowy Związek Zawodowy „Solidarność" i będzie znakiem sprzeciwu dla jednych i znakiem nadziei dla drugich i na pewno będzie ważnym wektorem jak żyć i jak postępować, by tworzyć coraz bardziej sprawiedliwe społeczeństwo żyjące w sprawiedliwości, we wzajemnym zatroskaniu o siebie, budujące na najbardziej podstawowym fundamencie jakim jest Pan Bóg i jakim jest naród.

Metropolita krakowski nawiązał także do słów kard. Karola Wojtyły, które wypowiedział na Świętej Górze koło Gostynia 40 lat temu. Przyszły papież mówił wtedy, że jako naród jesteśmy tak skonstruowani, że łączy się w nas miłość Boga z miłością do ojczyzny i do Kościoła.

- Jeśli w tym będziemy trwać (...) to na pewno będzie pośród nas i w naszym społeczeństwie coraz mniej krzywd społecznych, coraz więcej sprawiedliwości i coraz więcej nadziei - zakończył arcybiskup Jędraszewski.

Po uroczystym wręczeniu tytułu „Człowieka roku 2017 Tygodnika Solidarność" odbyło się także uroczyste podpisanie porozumienia między Uniwersytetem Papieskim Jana Pawła II w Krakowie a Niezależnym Samorządowym Związkiem Zawodowym „Solidarność" dotyczące współpracy w ramach powołanego przez obie instytucje Międzynarodowego Centrum Badań nad Fenomenem „Solidarności". Umowę podpisali Wielki Kanclerz UPJPII w Krakowie abp Marek Jędraszewski i przewodniczący NSZZ „Solidarność" Piotr Duda. Dyrektorem Międzynarodowego Centrum Badań nad Fenomenem „Solidarności" został ks. prof. dr hab. Jarosław Jagiełło.

Włodarze powiatu tatrzańskiego podarowali przewodniczącemu NSZZ „Solidarność" Piotrowi Dudzie herb powiatu tatrzańskiego z wizerunkiem Matki Boskiej Jaworzyńskiej, dziękując mu za wszystko, co zrobił dla Polski.

Na zakończenie uroczystości odbył się koncert okolicznościowy Agnieszki Bielak-Witomskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Czy duszpasterze stracili młodzież, czy młodzież straciła duszpasterzy?

2018-09-12 10:43

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 37/2018, str. VIII

kanamlodych.pl

Tyle powiewów Ducha Świętego kieruje Kościół w stronę młodych. Przed nami święto patrona polskiej młodzieży – św. Stanisława Kostki. W październiku ma się odbyć synod biskupów na temat młodych. Ale Duch Święty „wieje” również w nasze wewnętrzne niepokoje, w których nosimy pytania o obecność młodych w Kościele.

Duch przenika wszystko i mocno wierzę, że pragnie tą troską o młodzież przeniknąć przede wszystkim nasze wspólnoty parafialne. Wiatr zwykle zmienia kierunek. Myślę, że jedna zmiana przydałaby się nam na pewno. Mniej powinniśmy się zastanawiać, co takiego jest w świecie, co zagraża młodym, a więcej powinniśmy myśleć o tym, czego brakuje nam w Kościele, że młodych nie przyciągamy. I choć świat się diametralnie zmienia, warto czasem sięgnąć do sprawdzonych metod.

Przyjaciel młodzieży św. Jan Bosko nie zasłynął wielką dydaktyką, czy też pełnymi rozgłosu spotkaniami i koncertami na arenach sportowych. Miał za to wielkie przekonanie, że najskuteczniejszym środkiem dotarcia do młodych jest po prostu obecność z młodymi. Tę asystencję wychowawczą rozumiał jako proces pracy organicznej w środowisku młodzieżowym. Tu niczego nie da się osiągnąć pojedynczą akcją – trzeba stale być blisko młodych. Być to najpierw słuchać. Nie zaczynać od oceny, od krytyki, od narzucania własnego planu działania, ale zacząć słuchać. Tylko uważne słuchanie może być skutecznym źródłem odkrycia tego, czego oczekują młodzi i jakie mają problemy, z którymi chcą przyjść do Pana Boga.

Drugi warunek to czas dla młodych, i to taki na mur beton. Wbrew pozorom mało kto ma dzisiaj czas dla młodych. Zapracowani rodzice, przemęczeni nauczyciele. Pozostaje czasem tylko komputer i koledzy z ulicy. Jeśli młodzi mają pewność, że w parafii ktoś na nich czeka, jest o konkretnej godzinie do ich dyspozycji i chce ich szczerze posłuchać, to powoli zaczną przychodzić. Pamiętam z czasów duszpasterskiej pracy z młodymi, że jedną nieobecność musiałem czasem nadrabiać miesiącami. Wystarczyło, że raz nie było mnie na spotkaniu, a już niektórzy mieli wątpliwości, czy warto przyjść, bo może znów mnie nie będzie. Im bardziej i częściej nasze plebanie i my sami jesteśmy otwarci na młodych, tym chętniej będą się pojawiać. Oczywiście, że młodzi muszą też wiedzieć, że przyjść warto. Wbrew pozorom młodym szybko nudzą się dobre ciasteczka i kawa, smaczna pizza i coca-cola. Młodzi są mądrzy i zostają tam, gdzie naprawdę warto, gdzie oferta jest sensowna i głęboka. Również ta religijna i formacyjna.

Choćby tyle przypomnień wystarczy, żeby zrobić sobie rachunek sumienia z duszpasterstwa młodych. Na jego podsumowanie warto sobie szczerze odpowiedzieć, kto kogo bardziej stracił: czy duszpasterze stracili młodzież, czy też młodzież straciła dobrych duszpasterzy?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii

2018-09-19 21:17

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela
Łukasz Kobiela, autor albumu i Bartosz Kapuściak

„August Hlond 1881–1948”, to temat spotkania, które odbyło się 19 września w auli redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Spotkanie było połączone z promocją albumu autorstwa Łukasza Kobieli pt. „August Hlond 1881–1948”.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Stowarzyszenie Pokolenie, Tygodnik Katolicki „Niedziela” oraz Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej. Spotkanie poprowadził red. Marian Florek.

Zobacz zdjęcia: O kard. Hlondzie w "Niedzieli"

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp Edward Nowak z Watykanu, były sekretarz Kongregacji ds. Świętych, ks. Inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, podprzeor klasztoru jasnogórskiego, ks. Wiesław Wójcik, przedstawiciel Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, Łukasz Kobiela, autor albumu i przedstawiciel Stowarzyszenia „Pokolenie”, dr Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału katowickiego IPN, Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu pamięci Narodowej oddział w Katowicach, poseł Lidia Burzyńska (PiS), Krzysztof Witkowski, dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie oraz członkowie Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej z prezesem dr Arturem Dąbrowskim, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie z prezes Marią Banaszkiewicz, przedstawiciele świata kultury z muzykiem, kompozytorem i autorem tekstów Januszem Yanina Iwańskim oraz pracownicy redakcji „Niedzieli”.

- Nie można wyobrazić sobie kard. Stefana Wyszyńskiego i pontyfikatu św. Jana Pawła II bez sługi Bożego kard. Augusta Hlonda. Jego teologia narodu, jego wiara w zwycięstwo Maryi i wielka idea „Zielonych Świąt Słowian”, o czym pisał ks. prof. Czesław Bartnik, były obecne w działalności i nauczaniu prymasa Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II – mówił na początku spotkania ks. red. Mariusz Frukacz z „Niedzieli” i dodał: „Nie można też wyobrazić sobie jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę bez kard. Hlonda”.

Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej oddział w Katowicach, prowadzący rozmowę z autorem na temat publikacji pytał m. in. o pobyty kard. Augusta Hlonda w Częstochowie - Tych pobytów było bardzo dużo, choćby z racji zebrań Konferencji Episkopatu Polski. Szczególnym wydarzeniem z udziałem kard. Hlonda był I Synod Plenarny w 1936 r. i Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, 8 września 1946 r. – odpowiedział Łukasz Kobiela, autor albumu.

- Tamto wydarzenie było wielką manifestacją przywiązania narodu polskiego do wiary, religii, ale także do Ojczyzny – dodał autor.

Łukasz Kobiela podkreślił również, przedstawiając sylwetkę kard. Hlonda, że to był duchowny, który doceniał wartość prasy katolickiej - Założył „Gościa Niedzielnego”, którego pierwszym redaktorem naczelnym został ks. Teodor Kubina, późniejszy biskup częstochowski i założyciel „Niedzieli” . Kard. Hlond był również zaangażowany w budowanie Akcji Katolickiej – mówił Kobiela.

Podczas spotkania nie zabrakło trudnych pytań o stosunek kard. Hlonda do polityki - Nie separował się i nie unikał tematów społecznych. Był wielkim patriotą. Uważał, że jedyną polityką jaką uprawia, to jest polityka zawarta w „Ojcze nasz” – mówił autor albumu.

Na pytanie o kontekst opuszczenia kraju przez kard. Hlonda, po wybuchu II wojny światowej Łukasz Kobiela przypomniał, że prymas Hlond opuścił Polskę 4 września 1939 r. - Wcześniej władze polskie naciskały na wyjazd kard. Hlonda z Poznania do Warszawy. Potem z Warszawy prymas Polski udawał się coraz bardziej na wschód. Jednak po konsultacjach z przedstawicielami rządu i z nuncjuszem apostolskim w Polsce abp. Filippo Cortesi prymas Hlond zdecydował się na wyjazd do Rzymu, aby stamtąd, choćby przez Radio Watykańskie informować o sytuacji w okupowanej Polsce – mówił Kobiela.

- Potem przebywał w Lourdes i w opactwie benedyktyńskim w Hautecombe. Aresztowany 3 lutego 1944 r. przez gestapo i wywieziony do Paryża, odrzucił propozycję współpracy. Był więziony w Bar-le-Duc (Normandia), a następnie w Wiedenbrück (Westfalia), skąd został uwolniony 1 kwietnia 1945 r. przez armię amerykańską. Po krótkim pobycie w Paryżu i Rzymie, 20 lipca 1945 r. wrócił do Polski – kontynuował autor książki.

- Kard. Hlond był inwigilowany przez Niemców w czasie okupacji, a potem po wojnie był traktowany przez komunistów jako wróg ideologiczny. Sprawą kard. Hlonda zajmowała się m. in. Julia Brystiger, dyrektor departamentu V i III Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego - podkreślił Łukasz Kobiela i dodał: „Prymas Hlond nie miał złudzeń co do władzy komunistycznej. W PRL – u wiele zrobiono, żeby dezawuować i umniejszać rolę prymasa Hlonda. Był przemilczany przez wiele lat”.

Pytany o wybór kard. Wyszyńskiego na prymasa Polski, jako następcy kard. Hlonda autor przypomniał, że „ważne w tym względzie są listy ks. Antoniego Baraniaka, sekretarza prymasa Hlonda do kard. Tardiniego, w których przekazał wolę prymasa Hlonda o mianowanie bp. Wyszyńskiego prymasem Polski”.

Na zakończenie spotkania ks. Wiesław Wójcik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej wyraził wdzięczność za przywracanie pamięci o kard. Auguście Hlondzie. Natomiast abp Edward Nowak podkreślił, że ważne są takie spotkania w kontekście procesu beatyfikacyjnego prymasa Hlonda.

- Cieszę się, że takie tematy możemy podejmować w auli naszego tygodnika. To historie kiedyś zakazane, a dziś przywracane pamięci – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Swoją wdzięczność za „taki niepokój twórczy” wypowiedział również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski – Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii w całej prawdzie – powiedział abp Depo i poprowadził modlitwę o beatyfikację sługi Bożego kard. Augusta Hlonda.

Album „August Hlond 1881–1948” zawiera blisko 700 fotografii, w tym 400 dotąd niepublikowanych, nie tylko samego Prymasa, ale także związanych z nim miejsc i wydarzeń. Oprócz opisów zdjęć, publikacja opatrzona jest także biografią kard. Augusta Hlonda.

August Hlond urodził się w 1881 r. w Brzęczkowicach, należących obecnie do Mysłowic, w rodzinie dróżnika kolejowego. Jako 12-letni chłopiec opuścił rodzinny dom i rozpoczął naukę w salezjańskim kolegium misyjnym w Turynie. W 1896 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów, w 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował m.in. w Krakowie, Przemyślu i Wiedniu.

W 1922 r. został administratorem apostolskim polskiej części Górnego Śląska, a potem pierwszym biskupem diecezji katowickiej. W 1926 r. papież Pius XI mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, co było równoznaczne z objęciem funkcji prymasa. W 1927 r. abp Hlond został kardynałem. Po wybuchu II wojny światowej udał się na emigrację. Mieszkał w Rzymie, potem w Lourdes. W 1944 r. został aresztowany przez gestapo i namawiany do kolaboracji. Był internowany we Francji i w Niemczech. Po zakończeniu wojny odebrał od papieża nadzwyczajne pełnomocnictwa, na mocy których ustanowił organizację kościelną na Ziemiach Odzyskanych. Odmawiał współpracy z komunistycznymi władzami Polski. Zmarł 22 października 1948 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem