Reklama

Poświęcenie kościoła Świętej Rodziny w Wałbrzychu

2018-06-28 10:24

Krystyna Smerd
Edycja świdnicka 26/2018, str. I

Ryszard Wyszyński

Mszę św. poprzedziła procesja do kościoła, w której za niesionym na czele krzyżem, pocztami sztandarowymi, liturgiczną służbą ołtarza szło 22 kapłanów, a wśród nich bp Ignacy Dec, ks. inf. Julian Źrałko oraz ks. proboszcz Mirosław Krasnowski, gospodarz parafii.

Historia parafii

Kościół Świętej Rodziny, z górującą nad nim strzelistą wieżyczką, znajduje się w dzielnicy Biały Kamień – jednej z najbardziej malowniczych części Wałbrzycha. Jego nowoczesna bryła architektoniczna została przepięknie wkomponowana w skarpę, co ją wyróżnia, dodając też wyjątkowego piękna. Jest koronnym owocem starań proboszcza i wiernych tej parafii, która powstała z wydzielenia kilkunastu ulic z terytorium macierzystej parafii pw. św. Jerzego i ulicy Okrężnej ze wspólnoty Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju. Nową parafię ustanowił bp Tadeusz Rybak, ordynariusz diecezji legnickiej, decyzją z dnia 23 kwietnia 1997 r., a organizację struktur duszpasterskich, wybudowanie tymczasowej kaplicy mszalnej, a w jej następstwie kościoła parafialnego powierzył nowo mianowanemu proboszczowi ks. Mirosławowi Krasnowskiemu, posługującemu wówczas w parafii Matki Bożej Królowej Polski w Legnicy. Podstawą wyboru patrona dla nowej wałbrzyskiej wspólnoty parafialnej i przyszłego kościoła była świadomość tego, że w Wałbrzychu, w którym w latach 90. XX wieku zachodziły głębokie zmiany społeczne i gospodarcze, „potrzebny jest wzór rodziny w radościach i troskach, a Święta Rodzina jest tym wzorem doskonałym” – argumentował ks. Mirosław Krasnowski w piśmie do Biskupa Legnickiego. A trzeba przypomnieć, że w mieście toczył się wówczas trudny dla społeczeństwa do akceptacji proces likwidacji kopalń. Pierwsze prace ziemne przy budowie kościoła rozpoczęły się w 2001 r. Kamień węgielny wmurowano 15 października w 2003 r., a wznoszenie murów rozpoczęto cztery lata później. Inwestycję realizowano ponad 10 lat. Za pierwowzór budowli posłużyły dwa górnośląskie kościoły, w Wilkowyjach oraz Tychach. Autorami projektu świątyni są inżynierowie Grzegorz Ratajczyk i Leonard Piórecki.

Wyjątkowy dzień

Konsekracja kościoła to akt wyjątkowy, który ma miejsce tylko raz w historii budowli o takim przeznaczeniu. Stąd wielka doniosłość tego wydarzenia nie tylko dla wiernych parafii, ale też całej diecezji świdnickiej. W nabożeństwie z tej okazji wraz z licznie zgromadzonymi wiernymi parafii Świętej Rodziny uczestniczyli m.in: prezydent miasta Roman Szełemej, przewodnicząca Rady Miejskiej Wałbrzycha Maria Anna Romańska, wicewojewoda dolnośląski Kamil Zieliński, burmistrzowie Szczawna-Zdroju Marek Fedoruk i zastępca Urszula Burek, dyrektor miejscowej PSP nr 2 im. Orła Białego Izabella Mazurek i wicedyrektor szkoły Krystyna Baczyńska. Eucharystii przewodniczył bp Ignacy Dec, a koncelebransami byli: ks. Krzysztof Moszumański, proboszcz parafii Niepokalanego Poczęcia NMP, dziekan dekanatu Wałbrzych-Północ, ks. Stanisław Wójcik z parafii św. Wojciecha, ks. Witold Baczyński z parafii św. Józefa Robotnika, ks. Zbigniew Chromy z parafii św. Jerzego, ks. Marek Zołoteńki z parafii Matki Bożej Częstochowskiej, proboszcz parafii ks. Mirosław Krasnowski, ks. inf. Julian Źrałko oraz ks. Henryk Augustynowicz Legnicy. Najważniejszego dostojnika świdnickiego Kościoła, parafian oraz gości jako pierwszy powitał w świątyni ks. proboszcz Mirosław Krasnowski. Następnie do Księdza Biskupa podeszła delegacja blisko 60-osobowej Rady Parafialnej, w imieniu której wystąpili: Jacek Pachelski, przewodniczący Rady, Jacek Kramnik, kierownik budowy oraz przedsiębiorca budowlany Daniel Sip z Wałbrzycha. Wręczyli oni Księdzu Biskupowi symboliczne klucze do poświęcanego kościoła oraz w zwięzłych słowach omówili historię parafii i budowy kościoła. Odpowiadając na powitanie, Biskup Ordynariusz zauważył, że jest to już szósta świątynia wybudowana w Wałbrzychu po II wojnie światowej, a 13. w naszej młodej diecezji świdnickiej. Dwie pierwsze – wałbrzyskie – wybudowane zostały na Podzamczu, a konsekrował je Biskup Legnicki. To kościoły pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła oraz pw. Relikwii Drzewa Krzyża Świętego. – Natomiast ja konsekruję już czwartą nowo powstałą wałbrzyską świątynię – mówił – to kościoły: na Nowym Mieście pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy, który był poświęcany w roku 2014, pw. św. Wojciecha BM, gdzie ta uroczystość miała miejsce w roku ubiegłym, trzeci – pw. św. Maksymiliana Kolbego na Gaju – konsekrowany 7 maja tego roku, a teraz dołączamy czwartą – pw. Świętej Rodziny, w tym pięknym miejscu na Białym Kamieniu – wyliczał Ksiądz Biskup. – Bardzo się z tego cieszę i chcę podkreślić, że należą się z tego powodu wielkie słowa uznania całemu Wałbrzychowi, wszystkim jego mieszkańcom za to wspaniałe dzieło; za ten szósty dar wałbrzyskich nowych kościołów przekazywanych na służbę Panu Bogu w tym największym mieście diecezji.

Reklama

Obrzędy

Po tych słowach Ksiądz Biskup poświęcił uroczyście wodę, a następnie skrapiał wodą święconą kościół, przechodząc pomiędzy wiernymi, życząc, by w tej przepięknej świątyni po wsze czasy było głoszone słowo Boże. Gdy Ksiądz Biskup poświęcał kościół, zabrzmiał przepięknie hymn „Chwała na wysokości Bogu”, którego strofy za chórem parafialnym podjęli wszyscy wierni zgromadzeni w świątyni.

W okolicznościowej homilii Ordynariusz odniósł się do Ewangelii i czytań, specjalnie dobranych na uroczystość poświęcenia kościoła, w których była mowa o kościele w znaczeniu podwójnym. Jako wspólnocie wiernych oraz kościele jako o miejscu, do którego ludzie przychodzą, by oddawać Bogu chwałę, wsłuchiwać się w Boże Słowo, przyjmować sakramenty święte i uczestniczyć w Eucharystii – zbawczym dziele Jezusa Chrystusa. W drugiej części homilii bp I. Dec przybliżył najważniejsze obrzędy podejmowane w akcie poświęcenia kościoła.

– Drodzy parafianie i goście dzisiejszej uroczystości, w kościele szczególnym miejscem jest ołtarz, na którym jest sprawowane zbawcze dzieło Jezusa Chrystusa. Na tym ołtarzu uczymy się składać siebie Bogu i uczymy się składać także nas samych w darze innym ludziom za przykładem Jezusa. To jest najważniejsze miejsce w świątyni, dlatego za chwilę ten ołtarz zostanie namaszczony olejem świętym, którym też namaszczę symbolicznie mury waszego kościoła. Światłość Chrystusa symbolizować będzie rozpalenie ognia z kadzidłem i uroczyste zapalenie świec przy ołtarzu. Chwała wam za to, żeście tę świątynię zbudowali. Ona jest nie tylko dla was samych. Po was przyjdą następni, wy macie obowiązek przekazywania im wiary poprzez wasze dzieci i wnuki. Nieważne są ziemskie rządy, nie są ważne same mury, ważny jest naród, który wierzy, że Bóg jest najważniejszy! Zróbcie wszystko, żebyście nie dali się nikomu okraść z naszej chrześcijańskiej wiary – mówił, kończąc homilię Ksiądz Biskup. Następnie przystąpił do aktu poświęcenia ołtarza i ścian kościoła.

W przedostatnim punkcie uroczystości wraz z Księdzem Proboszczem odsłonił kamienną tablicę w kościele upamiętniającą konsekrację. Całość uroczystości domknęło uroczyste podpisanie aktu przekazania kościoła, pod którym podpisy złożyli: bp I. Dec, ks. proboszcz Mirosław Krasnowski, a w imieniu Rady Parafialnej – Daniel Sip i Jacek Kramnik.

Dar dla parafii

Bardzo wzruszającym momentem w trakcie uroczystości było przekazanie przez Biskupa Ordynariusza na ręce Proboszcza parafii cennej pamiątki podarowanej naszej diecezji przez córkę Joanny Beretty Molli, kanonizowanej przez papieża Jana Pawła II, działaczki akcji katolickiej, która ciężko chora dała dowód wierności Bogu, godząc się na swoje odejście, by wydać na świat kolejne dziecko. – Wasz kościół pw. Świętej Rodziny to najwłaściwsze miejsce dla tej cennej pamiątki ze zdjęciem Beretty Molli – mówił Ksiądz Biskup, przekazując dar.

Odznaczenia

W dalszej części uroczystości wicewojewoda Kamil Zieliński wręczył proboszczowi ks. Mirosławowi Krasnowskiemu Medal „Pro Patria”, przyznany wyróżnianemu przez prezesa Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Podkreślił, że order jest przyznany za działalność Księdza w całej jego dotychczasowej drodze kapłańskiej na rzecz środowisk harcerskich, kombatanckich, a także jego kapelańską opiekę nad Stowarzyszeniem Przyjaciół Ziemi Drohobyckiej w Wałbrzychu. Swoje gratulacje z okazji poświęcenia kościoła w parafii Świętej Rodziny przekazał mieszkańcom parafii prezydent Wałbrzycha, który podkreślił doniosłość poświęcenia w tym roku aż dwóch wałbrzyskich kościołów, który jest rokiem jubileuszu 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości.

Na koniec przemawiał Ksiądz Proboszcz, który dziękował przede wszystkim Bogu za to, że z Jego opieką udało się zrealizować to wielkie dzieło, a następnie bardzo gorąco gratulował wszystkim swoim parafianom. Podkreślił ich oddanie i wysiłek, jaki wnieśli w budowę świątyni, która pozostanie na wieki świadectwem ich religijności i przywiązania do chrześcijańskiej wiary. Dziękował kolejno budowniczym i wielu wiernym, którzy uczestniczyli w budowie, pracując przy niej fizycznie, tym który ją wspierali finansowo, tym, co sprzątają ją na co dzień, oraz tym, którzy się modlili o szczęśliwe dokończenie budowy nowego Bożego domu. Wspominając początki budowy podziękował przedstawicielom władz Wałbrzycha, które pomogły parafii w nabyciu ziemi pod budowę – ówczesnemu prezydentowi miasta Jerzemu Sędziakowi oraz przewodniczącemu Rady Miejskiej Wałbrzycha Bogusławowi Dyszkiewiczowi. Na koniec podziękował artyście Januszowi Franke, który jest autorem figur Świętej Rodziny dla kościoła. – Brakuje słów, by wyrazić wdzięczność, jaką żywię wobec wszystkich moich parafian oraz budowniczych kościoła – mówił w podsumowaniu Ksiądz Proboszcz. Zachęcał, by tak liczni goście i parafianie uczestniczący w uroczystości konsekracji kościoła wychodząc, wzięli ze sobą pamiątkową publikację wydaną z tej okazji, a także okolicznościowe święte obrazki z modlitwą do Świętej Rodziny.

Tagi:
świątynia poświęcenie

Konsekracja kościoła w Starym Węgorzynku

2018-08-08 10:23

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 32/2018, str. VI

Uroczyste poświęcenie kościoła i ołtarza zalicza się do najważniejszych aktów liturgicznych. Obrzęd konsekrancji odbył się niedawno w parafii Węgorzyno, gdy Metropolita Szczecińsko-Kamieński poświęcił nowy kościół w Starym Węgorzynku

Fotopyrczak/skylens
Kościół pw. Chrystusa Króla w Starym Węgorzynku

Na historyczne dziedzictwo naszych ziem w dużej części składają się wszystkie świątynie, które przypominają o bogatej przeszłości terenów składających się na obecną archidiecezję. Ocalałe po wojnie kościoły przypominają o duchu modlitwy minionych wieków a te, które zostały pieczołowicie odbudowane, świadczą o wierze i miłości do Kościoła. Pięknym przykładem tej prawdy była niedawna uroczystość konsekracji nowego kościoła pw. Chrystusa Króla w Starym Węgorzynku, należącym do parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Węgorzynie.

Historia kościoła

„Historia wzniesienia tej pięknej, nowoczesnej w swoim kształcie architektonicznym świątyni jest bardzo niezwykła – mówi Teresa Działoszewska. – Budowę kościoła rozpoczęto w marcu 2017 r. po uzyskaniu pozwolenia na budowę, które wydane zostało przez starostę łobeskiego w dniu 16 grudnia 2016 r. Natomiast 2 sierpnia 2017 r. po wzniesieniu już części murów kościoła, w obecności ks. prał. Józefa Cyrulika, dziekana z Łobza, został uroczyście wmurowany kamień węgielny wraz z dokumentami potwierdzającymi, że inwestorami budowy kościoła filialnego w Starym Węgorzynku są państwo Ludwika Miklaszewska i Henryk Adamus z rodziną oraz Wojciech Adamus i Katarzyna Ksel-Adamus z synem Ignacym, a także Bartosz Adamus z synami Dorianem i Olivierem. Państwo Adamus są właścicielami dużej firmy mającej swoją siedzibę w Starym Węgorzynku. Do tuby włożono również nazwiska pracowników, którzy budowali ten piękny obiekt, inżynierów, robotników budowlanych, rzemieślników i innych, którzy pozostawili tu cząstkę swego serca. Na obelisku, gdzie wmurowany jest kamień, umieszczono napis: „To jest kamień z kaplicy, w której jest grób św. Franciszka z Asyżu. Pomódl się – lecz nie mów Bogu, że masz wielkie troski, powiedz troskom, że masz wielkiego Boga”.

Budowa świątyni

W czasie budowy kościoła filialnego pw. Chrystusa Króla w Starym Węgorzynku proboszczami parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Węgorzynie byli: ks. kan. Karol Wójciak – obecny proboszcz parafii pw. św. Jadwigi w Choszcznie oraz obecny proboszcz ks. Andrzej Tychoniec. Zatrzymując na chwilę uwagę na formie świątyni, należy wspomnieć, że została pomyślana jako znak naszych czasów, ale odnoszący się z szacunkiem do tradycji architektury sakralnej, a także kontekstu jej szczególnej lokalizacji przed wsią na wzniesieniu wśród pól. Autorem projektu jest Pracownia Architektoniczna Krystyny Cyrulińskiej ze Szczecina. Figura Chrystusa Króla posadowiona na cokole zaprasza do jej wnętrza, które promieniuje spokojem i harmonią, pomagając w skupieniu i modlitwie. Tak to w tym szczególnym miejscu dla jego mieszkańców w małej wsi Starym Węgorzynku w gminie Węgorzyno w rok i trzy miesiące został zbudowany dzięki rodzinie państwa Adamusów kościół – kończy swą opowieść Teresa Działoszyńska”.

Wyjatkowy dzień

Uroczystości konsekracyjne zgromadziły znamienitych gości z abp. Andrzejem Dziegą na czele, dziekanem łobeskim ks. prał. Józefem Cyrulikiem, ks. kan. Karolem Wójciakiem, który rozpoczął dzieło wznoszenia kościoła, kapłanami z dekanatu, władzami samorządowymi, przedstawicielami Bractwa Orderu św. Stanisława BM i dużą rzeszą wiernych. Modlitwa zgromadzonych rozpoczęła się na zewnątrz świątyni, gdzie Księdzu Arcybiskupowi został wręczony klucz do kościoła, który następnie przekazał gospodarzowi miejsca ks. Andrzejowi Tychońcowi. Dopełnieniem bogactwa początkowej części liturgii konsekracji było poświęcenie murów nowo wzniesionej świątyni, po czym wszyscy uroczyście wkroczyli do jej wnętrza, gdzie rozpoczęło się sprawowanie Najświętszej Ofiary. Przed liturgią Słowa Bożego dokonano poświęcenia ambonki, z której proklamowane będzie odtąd natchnione Słowo. W konsekracyjnej homilii dostojny Celebrans przypomniał zebranym dzieje wiary na naszej słowiańskiej ziemi, szczególnie akcentując dzieło św. Ottona z Bambergu. Poprzez najważniejsze dzieje historii Kościoła na Pomorzu Zachodnim Ksiądz Arcybiskup przybliżył wartość i znaczenie trwałych struktur ewangelizacyjnych, podkreślając wagę wspólnoty serc zjednoczonych w życiu parafialnym. W tym kontekście złożył hołd dziękczynienia tym, którzy z wielkim heroizmem wiary wznieśli tę bardzo symboliczną w swej wymowie architektonicznej świątynię, podkreślając ważność miejsca sakralnego dla uświęcenia człowieka i budowania prawdy o drodze do zbawienia.

Zasadniczym elementem liturgii była konsekracja ołtarza do sprawowania Najświętszej Ofiary. Jest to obrzęd bardzo przemawiający do wnętrza ludzkiego poprzez swą symbolikę i nawiązanie do najistotniejszych funkcji, które spełnia Ołtarz Żertwy Pańskiej.

Po namaszczeniu Ksiądz Arcybiskup dokonał tego samego obrzędu w kilku miejscach kościoła przy tzw. zacheuszkach, które stanowią widoczny znak świętości tego miejsca. Rozbudowany obrzęd okadzenia ołtarza i świątyni oraz zapalenie świec ołtarzowych, a także świec kandelabrowych przy zacheuszkach wprowadziły uczestników Eucharystii w dalsze przeżywanie Najświętszej Ofiary. Po Komunii św. i dziękczynieniu w wielkim modlitewnym skupieniu Dostojny Celebrans poświęcił nowe tabernakulum i umieścił w nim po raz pierwszy Chrystusa Eucharystycznego, zapalając na zawsze wieczne światło.

Duchowe owoce

Uroczystość w Starym Węgorzynku ukazała bogactwo ducha tutejszych wiernych zjednoczonych wokół prawd Bożych oraz kierowanych miłujących ich sercem proboszczów ks. kan. Karola Wójciaka i ks. Andrzeja Tychońca. Niech temu szlachetnemu wzrastaniu w świętości dopomaga Jezus Chrystus – Król Wszechświata, któremu dedykowana jest ta świątynia!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy duszpasterze stracili młodzież, czy młodzież straciła duszpasterzy?

2018-09-12 10:43

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 37/2018, str. VIII

kanamlodych.pl

Tyle powiewów Ducha Świętego kieruje Kościół w stronę młodych. Przed nami święto patrona polskiej młodzieży – św. Stanisława Kostki. W październiku ma się odbyć synod biskupów na temat młodych. Ale Duch Święty „wieje” również w nasze wewnętrzne niepokoje, w których nosimy pytania o obecność młodych w Kościele.

Duch przenika wszystko i mocno wierzę, że pragnie tą troską o młodzież przeniknąć przede wszystkim nasze wspólnoty parafialne. Wiatr zwykle zmienia kierunek. Myślę, że jedna zmiana przydałaby się nam na pewno. Mniej powinniśmy się zastanawiać, co takiego jest w świecie, co zagraża młodym, a więcej powinniśmy myśleć o tym, czego brakuje nam w Kościele, że młodych nie przyciągamy. I choć świat się diametralnie zmienia, warto czasem sięgnąć do sprawdzonych metod.

Przyjaciel młodzieży św. Jan Bosko nie zasłynął wielką dydaktyką, czy też pełnymi rozgłosu spotkaniami i koncertami na arenach sportowych. Miał za to wielkie przekonanie, że najskuteczniejszym środkiem dotarcia do młodych jest po prostu obecność z młodymi. Tę asystencję wychowawczą rozumiał jako proces pracy organicznej w środowisku młodzieżowym. Tu niczego nie da się osiągnąć pojedynczą akcją – trzeba stale być blisko młodych. Być to najpierw słuchać. Nie zaczynać od oceny, od krytyki, od narzucania własnego planu działania, ale zacząć słuchać. Tylko uważne słuchanie może być skutecznym źródłem odkrycia tego, czego oczekują młodzi i jakie mają problemy, z którymi chcą przyjść do Pana Boga.

Drugi warunek to czas dla młodych, i to taki na mur beton. Wbrew pozorom mało kto ma dzisiaj czas dla młodych. Zapracowani rodzice, przemęczeni nauczyciele. Pozostaje czasem tylko komputer i koledzy z ulicy. Jeśli młodzi mają pewność, że w parafii ktoś na nich czeka, jest o konkretnej godzinie do ich dyspozycji i chce ich szczerze posłuchać, to powoli zaczną przychodzić. Pamiętam z czasów duszpasterskiej pracy z młodymi, że jedną nieobecność musiałem czasem nadrabiać miesiącami. Wystarczyło, że raz nie było mnie na spotkaniu, a już niektórzy mieli wątpliwości, czy warto przyjść, bo może znów mnie nie będzie. Im bardziej i częściej nasze plebanie i my sami jesteśmy otwarci na młodych, tym chętniej będą się pojawiać. Oczywiście, że młodzi muszą też wiedzieć, że przyjść warto. Wbrew pozorom młodym szybko nudzą się dobre ciasteczka i kawa, smaczna pizza i coca-cola. Młodzi są mądrzy i zostają tam, gdzie naprawdę warto, gdzie oferta jest sensowna i głęboka. Również ta religijna i formacyjna.

Choćby tyle przypomnień wystarczy, żeby zrobić sobie rachunek sumienia z duszpasterstwa młodych. Na jego podsumowanie warto sobie szczerze odpowiedzieć, kto kogo bardziej stracił: czy duszpasterze stracili młodzież, czy też młodzież straciła dobrych duszpasterzy?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii

2018-09-19 21:17

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela
Łukasz Kobiela, autor albumu i Bartosz Kapuściak

„August Hlond 1881–1948”, to temat spotkania, które odbyło się 19 września w auli redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Spotkanie było połączone z promocją albumu autorstwa Łukasza Kobieli pt. „August Hlond 1881–1948”.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Stowarzyszenie Pokolenie, Tygodnik Katolicki „Niedziela” oraz Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej. Spotkanie poprowadził red. Marian Florek.

Zobacz zdjęcia: O kard. Hlondzie w "Niedzieli"

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp Edward Nowak z Watykanu, były sekretarz Kongregacji ds. Świętych, ks. Inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, podprzeor klasztoru jasnogórskiego, ks. Wiesław Wójcik, przedstawiciel Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, Łukasz Kobiela, autor albumu i przedstawiciel Stowarzyszenia „Pokolenie”, dr Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału katowickiego IPN, Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu pamięci Narodowej oddział w Katowicach, poseł Lidia Burzyńska (PiS), Krzysztof Witkowski, dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie oraz członkowie Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej z prezesem dr Arturem Dąbrowskim, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie z prezes Marią Banaszkiewicz, przedstawiciele świata kultury z muzykiem, kompozytorem i autorem tekstów Januszem Yanina Iwańskim oraz pracownicy redakcji „Niedzieli”.

- Nie można wyobrazić sobie kard. Stefana Wyszyńskiego i pontyfikatu św. Jana Pawła II bez sługi Bożego kard. Augusta Hlonda. Jego teologia narodu, jego wiara w zwycięstwo Maryi i wielka idea „Zielonych Świąt Słowian”, o czym pisał ks. prof. Czesław Bartnik, były obecne w działalności i nauczaniu prymasa Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II – mówił na początku spotkania ks. red. Mariusz Frukacz z „Niedzieli” i dodał: „Nie można też wyobrazić sobie jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę bez kard. Hlonda”.

Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej oddział w Katowicach, prowadzący rozmowę z autorem na temat publikacji pytał m. in. o pobyty kard. Augusta Hlonda w Częstochowie - Tych pobytów było bardzo dużo, choćby z racji zebrań Konferencji Episkopatu Polski. Szczególnym wydarzeniem z udziałem kard. Hlonda był I Synod Plenarny w 1936 r. i Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, 8 września 1946 r. – odpowiedział Łukasz Kobiela, autor albumu.

- Tamto wydarzenie było wielką manifestacją przywiązania narodu polskiego do wiary, religii, ale także do Ojczyzny – dodał autor.

Łukasz Kobiela podkreślił również, przedstawiając sylwetkę kard. Hlonda, że to był duchowny, który doceniał wartość prasy katolickiej - Założył „Gościa Niedzielnego”, którego pierwszym redaktorem naczelnym został ks. Teodor Kubina, późniejszy biskup częstochowski i założyciel „Niedzieli” . Kard. Hlond był również zaangażowany w budowanie Akcji Katolickiej – mówił Kobiela.

Podczas spotkania nie zabrakło trudnych pytań o stosunek kard. Hlonda do polityki - Nie separował się i nie unikał tematów społecznych. Był wielkim patriotą. Uważał, że jedyną polityką jaką uprawia, to jest polityka zawarta w „Ojcze nasz” – mówił autor albumu.

Na pytanie o kontekst opuszczenia kraju przez kard. Hlonda, po wybuchu II wojny światowej Łukasz Kobiela przypomniał, że prymas Hlond opuścił Polskę 4 września 1939 r. - Wcześniej władze polskie naciskały na wyjazd kard. Hlonda z Poznania do Warszawy. Potem z Warszawy prymas Polski udawał się coraz bardziej na wschód. Jednak po konsultacjach z przedstawicielami rządu i z nuncjuszem apostolskim w Polsce abp. Filippo Cortesi prymas Hlond zdecydował się na wyjazd do Rzymu, aby stamtąd, choćby przez Radio Watykańskie informować o sytuacji w okupowanej Polsce – mówił Kobiela.

- Potem przebywał w Lourdes i w opactwie benedyktyńskim w Hautecombe. Aresztowany 3 lutego 1944 r. przez gestapo i wywieziony do Paryża, odrzucił propozycję współpracy. Był więziony w Bar-le-Duc (Normandia), a następnie w Wiedenbrück (Westfalia), skąd został uwolniony 1 kwietnia 1945 r. przez armię amerykańską. Po krótkim pobycie w Paryżu i Rzymie, 20 lipca 1945 r. wrócił do Polski – kontynuował autor książki.

- Kard. Hlond był inwigilowany przez Niemców w czasie okupacji, a potem po wojnie był traktowany przez komunistów jako wróg ideologiczny. Sprawą kard. Hlonda zajmowała się m. in. Julia Brystiger, dyrektor departamentu V i III Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego - podkreślił Łukasz Kobiela i dodał: „Prymas Hlond nie miał złudzeń co do władzy komunistycznej. W PRL – u wiele zrobiono, żeby dezawuować i umniejszać rolę prymasa Hlonda. Był przemilczany przez wiele lat”.

Pytany o wybór kard. Wyszyńskiego na prymasa Polski, jako następcy kard. Hlonda autor przypomniał, że „ważne w tym względzie są listy ks. Antoniego Baraniaka, sekretarza prymasa Hlonda do kard. Tardiniego, w których przekazał wolę prymasa Hlonda o mianowanie bp. Wyszyńskiego prymasem Polski”.

Na zakończenie spotkania ks. Wiesław Wójcik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej wyraził wdzięczność za przywracanie pamięci o kard. Auguście Hlondzie. Natomiast abp Edward Nowak podkreślił, że ważne są takie spotkania w kontekście procesu beatyfikacyjnego prymasa Hlonda.

- Cieszę się, że takie tematy możemy podejmować w auli naszego tygodnika. To historie kiedyś zakazane, a dziś przywracane pamięci – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Swoją wdzięczność za „taki niepokój twórczy” wypowiedział również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski – Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii w całej prawdzie – powiedział abp Depo i poprowadził modlitwę o beatyfikację sługi Bożego kard. Augusta Hlonda.

Album „August Hlond 1881–1948” zawiera blisko 700 fotografii, w tym 400 dotąd niepublikowanych, nie tylko samego Prymasa, ale także związanych z nim miejsc i wydarzeń. Oprócz opisów zdjęć, publikacja opatrzona jest także biografią kard. Augusta Hlonda.

August Hlond urodził się w 1881 r. w Brzęczkowicach, należących obecnie do Mysłowic, w rodzinie dróżnika kolejowego. Jako 12-letni chłopiec opuścił rodzinny dom i rozpoczął naukę w salezjańskim kolegium misyjnym w Turynie. W 1896 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów, w 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował m.in. w Krakowie, Przemyślu i Wiedniu.

W 1922 r. został administratorem apostolskim polskiej części Górnego Śląska, a potem pierwszym biskupem diecezji katowickiej. W 1926 r. papież Pius XI mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, co było równoznaczne z objęciem funkcji prymasa. W 1927 r. abp Hlond został kardynałem. Po wybuchu II wojny światowej udał się na emigrację. Mieszkał w Rzymie, potem w Lourdes. W 1944 r. został aresztowany przez gestapo i namawiany do kolaboracji. Był internowany we Francji i w Niemczech. Po zakończeniu wojny odebrał od papieża nadzwyczajne pełnomocnictwa, na mocy których ustanowił organizację kościelną na Ziemiach Odzyskanych. Odmawiał współpracy z komunistycznymi władzami Polski. Zmarł 22 października 1948 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem