Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Maryja w ekonomii zbawienia (2)

2018-07-17 13:10

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 29/2018, str. VIII

Ks. Zbigniew Chromy
Sanktuarium Matki Bożej w Loreto

Co orzeka ogłoszony przez bł. Piusa IX (1854 r. ) dogmat mówiący, że Maryja jest Niepokalanym Poczęciem? Jego tło stanowi prawda o grzechu pierworodnym, od którego Maryja jest wolna. Wśród chrześcijan z czasem pojawiła się myśl o tym, że Ta, która istnieje jako brama Boga i która w szczególny sposób Jemu jest przeznaczona, nie może należeć do struktury grzechu. Dogmat ten budził dwa zastrzeżenia. Pierwsze dotyczy braku przekazu o niepokalanym poczęciu w Piśmie Świętym, drugie zaś mówi, że wydarzenie takie zaprzeczałoby uniwersalizmowi łaski. W średniowieczu w tej kwestii toczył się wielki spór i, co ciekawe, największy teolog epoki św. Tomasz z Akwinu w tej kwestii się mylił. Akwinata twierdził, że także Maryja, jak każdy człowiek, jest obciążona zmazą grzechu pierworodnego, zwyciężyło jednak odmienne przekonanie prezentowane szczególnie przez bł. Dunsa Szkota. Z czasem wykształcił się pogląd, że związek Maryi z Chrystusem jest większy i silniejszy niż jej związek z Adamem. Zupełna przynależność Maryi do Chrystusa sprawia również, że jest Ona cała ogarnięta łaską (gratia plena). Prawda ta wyraża nie tylko przywilej Maryi, lecz również nadzieję, która dotyczy każdego człowieka, że w ostatecznym rozrachunku także nasz związek z drugim Adamem będzie silniejszy niż nasz związek z pierwszym. Podobnie jak na skutek łączności z Adamem wszyscy umieramy, tak też dzięki łączności z Chrystusem wszyscy będziemy ożywieni (por. 1 Kor 15,22).

Tak oto dochodzimy do dogmatu o wniebowzięciu Maryi z duszą i ciałem, który ogłoszony został przez Piusa XII w 1950 r. Zrozumienie tej prawdy stwarza nam wszystkim trudność przede wszystkim dlatego, że nie potrafimy wyobrazić sobie nieba, a szczególnie tego, by mogło w nim być jakieś ciało. Do przyjęcia tej prawdy pomaga nam, zdaniem Benedykta XVI, teologia chrztu, którą rozwija św. Paweł w Liście do Efezjan. Apostoł pisze, że dzięki przyjęciu chrztu Bóg nas „razem wskrzesił i razem posadził na wyżynach niebieskich w Chrystusie Jezusie” (Ef 2,6). Zatem dogmat ten mówi o tym, że Maryja w pełni dostąpiła czegoś, czego doświadczymy także i my, jako skutku przyjętego przez nas chrztu. Matce Bożej niczego nie brakuje, jest „pełna łaski” i weszła w pełną wspólnotę z Chrystusem. Jeden z aspektów tej wspólnoty stanowi nowa cielesność, której nie sposób sobie wyobrazić. Gdzie pełnia łaski, tam pełnia zbawienia, tam nie ma miejsca na śmierć, która jest służebnicą grzechu. W Maryi dokonuje się wielka synteza Starego i Nowego Testamentu. Zdaniem Ratzingera, mariologia utrwala także nierozerwalny związek między Pismem Świętym a Tradycją, ponieważ cztery dogmaty maryjne, mające swe zakorzenienie w Biblii, dojrzewały jak ziarna w cieple Tradycji. Uwidaczniało się to zwłaszcza w liturgii, w intuicji ludu wierzącego oraz w refleksji teologicznej kierowanej przez Magisterium Ecclesiae. Jeśli chcemy w dzisiejszych burzliwych czasach powrócić do prawdy o Chrystusie, Kościele i człowieku, musimy powrócić do Maryi, która ma swoje znaczące miejsce w tajemnicy odkupienia.

Reklama

Nawiązując do „Magnificat” (łac. dosłownie „czynić wielkim”), można przedstawić Maryję jako Niewiastę, która uczyniła Boga wielkim poprzez całkowite oddanie się Jemu. Przez swoje „tak” Maryja daje swoje ciało, całą siebie do dyspozycji Boga i staje się przez to miejscem obecności Bożej. Taki rodzaj egzystencji, całkowite podporządkowanie swej woli, Maryja osiąga przez krzyż posłuszeństwa, którego doświadcza po raz pierwszy podczas spotkania ze starcem Symeonem: „Oto ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie” (Łk 2,34n).

Mieczem przenikającym serce Maryi jest męka Chrystusa, stająca się Jej własną męką, która rozpoczyna się już wtedy, gdy odnajdując dwunastoletniego Jezusa w świątyni, musi Ona uznać pierwszeństwo Ojca i Jego domu, musi nauczyć się oddawania Tego, którego zrodziła. Dopełnieniem Jej usuwania się, tego całkowitego „fiat” wobec woli Bożej podczas publicznej działalności swego Syna, są słowa skierowane do Niej z krzyża: „Oto syn Twój”. Odtąd jej synem nie jest już Jezus, ale umiłowany uczeń. Wiara Maryi pod krzyżem wchodzi w stan prawdziwego heroizmu, gdyż wydaje się, że słowa obietnicy: „Pan Bóg da mu tron Jego praojca Dawida, (…), a Jego panowaniu nie będzie końca” (Łk 1,32-33) zostają całkowicie przekreślone. Jednak w ten sposób, poprzez pogrążenie w absolutnych ciemnościach, Maryja bierze udział w tym ogołoceniu się, które jest udziałem Jej Syna (Flp 2, 5-8; por. RM 15). Dopiero teraz macierzyństwo Maryi osiąga pełnię, gdy przechodzi od: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, do: Błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je” (Łk 11,27n). Krzyż Maryi na Golgocie nie dobiegł końca, lecz trwa nadal. Chrystus dalej pozostaje znakiem sprzeciwu, a Maryja dalej pełni swą macierzyńską rolę. Obraz „piety”, Matki bolejącej nad swym Synem, stanowi ikonę macierzyńskiego współcierpienia Boga.

Tagi:
Matka Boża dogmaty

Maryja w ekonomii zbawienia (3)

2018-07-25 11:42

Ks. Zbigniew Chromy
Edycja świdnicka 30/2018, str. 8

Ks. Zbigniew Chromy
Bazylika Santa Maria Maggiore w Rzymie – najważniejszy kościół dedykowany Matce Bożej

Obietnica dana Abrahamowi, że przez niego otrzymają błogosławieństwo wszystkie ludy ziemi (zob. Rdz 12,2-3), w Niej znajduje swe dopełnienie. Maryja przez swoje „macierzyńskie posłuszeństwo” nie tylko upodobniła się do swego Syna, ale stała się pod krzyżem Matką wszystkich wierzących i przez Nią otrzymują błogosławieństwo wszystkie ludy ziemi. Opisane cierpienie Maryi jest cierpieniem paschalnym, które przemienia śmierć we właściwe miłości zbawcze bycie dla drugich. To bycie Maryi dla drugich przejawia się w Jej pośrednictwie.

Temat pośrednictwa Maryi, któremu wiele miejsca w swej encyklice poświęcił papież Jan Paweł II (RM 38-47), jest jednym z ważniejszych punktów w dyskusji teologicznej i ekumenicznej. Wśród chrześcijan wywodzących się z reformacji z czasem zaczęto uważać, że mariologia konkuruje z chrystologią i stanowi dla niej zagrożenie. O ważności tego tematu świadczy fakt, że na temat pośrednictwa Maryi wypowiadał się także ostatni Sobór, poruszając niektóre aspekty pośrednictwa Matki Bożej (KK 60; 62). Pośrednictwo Maryi opiera się na Jej udziale w funkcji Chrystusa-Pośrednika i ma charakter wstawienniczy. Klasycznym biblijnym fragmentem ukazującym tego typu pośrednictwo Matki Bożej jest scena opisująca wesele w Kanie Galilejskiej, gdzie Chrystus pozwala ukazać się swej Matce jako szczególnej Niewieście stanowiącej wzorzec proszącego Kościoła. Ten sposób pośrednictwa, jaki został przedstawiony do tej pory, może odnosić się do każdej ludzkiej współpracy z jedynym pośrednictwem Chrystusa. Jednak, mimo że pośrednictwo Maryi ma taki właśnie charakter, to jednak posiada ono znamię nadzwyczajności (co ukazuje opowiadanie o weselu w Kanie). Różnica między pośrednictwem Maryi, a tym dotyczącym innych polega na jego macierzyńskim charakterze. Jest ono przyporządkowane do ciągle nowego rodzenia się Chrystusa w świecie. Macierzyństwo Maryi nie jest zatem jednorazowym biologicznym wydarzeniem, ale polega na słuchaniu, zachowywaniu i pełnieniu słów Jezusa. W ten sposób Maryja dopomaga w zrodzeniu i pomnożeniu życia Bożego w duszach wszystkich odkupionych. Maryja stale wstawia się za uczniami swego Syna. Ilekroć brakuje im łaski, daru Ducha Świętego, mówi Jezusowi: „nie mają już wina”, a uczniom, swym duchowym synom: „zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.

Papież Benedykt XVI w swojej encyklice o chrześcijańskiej nadziei przypomniał, że jej źródło znajduje się w Bogu i w Nim posiada trwałe podstawy. Chrześcijanie, jak podkreśla Papież, mają przyszłość! Chociaż bowiem wiedzą dokładnie, co ich czeka, to jednak ogólnie wiedzą, że ich życie nie kończy się pustką (por. SS 2). Wobec kryzysu który dotknął Kościoła, proponuje jako ratunek „środek”, który „wykazał konkretnie swą skuteczność przez wszystkie wieki trwania chrześcijaństwa. Jego cudowność została dzisiaj nieco zapomniana przez katolików, a jest nam bardziej niż kiedykolwiek potrzebna”. Tym ratunkiem dla Kościoła jest Maryja. Ona jest Matką naszej nadziei, Matką Jezusa Chrystusa. Na Niej już spełniły się Jego obietnice, które dotyczą wszystkich wierzących; którym Jezus mówi: „Kto wierzy we mnie, ma życie wieczne” (por. J 11,25-26). Przykład Maryi, pierwszej obradowanej, uczy nas prawdy, że chrześcijanin to człowiek, który wie, że żyje z obdarowania. Ludzka sprawiedliwość może się spełnić tylko przez porzucenie własnych pretensji do samowystarczalności, poprzez wspaniałomyślną postawę względem Boga, polegającą na uznaniu swej zależności i pozwoleniu, by On nas obdarował. Postać Bogarodzicy przypomina wszystkim współczesnym, że zanim człowiek zrobił jakikolwiek ruch w kierunku Boga, Bóg już go szukał i wyszedł mu naprzeciw. Drogą ku człowiekowi była Ta, która w Lourdes objawiła się jako Niepokalane Poczęcie. Rozum współczesnego człowieka, który tylko wszystko oblicza, który waży korzyści i straty, zawsze będzie musiał uważać za absurd to, że Bóg miałby dla ludzi być tak rozrzutny, aby wydać siebie samego. Tymczasem Bóg, który jest wszechpotężny, swoją wielkość ukazuje przez to, że potrafi się uniżyć, stać bezbronnym dzieckiem Maryi. Wszystko, co Biblia mówi o Kościele, odnosi się także do Maryi. Również konkretny kształt tego, czym jest i powinien być, Kościół odnajduje przez wpatrywanie się w Matkę Bożą. U Ojców Kościoła obraz Ecclesia Immaculata jest obrazem przyszłości, który w Maryi, konkretnej osobie, już stał się rzeczywistością i zapowiedzią przyszłych wydarzeń. Bogarodzica jest obrazem tego, czym ostatecznie będzie Kościół, gdy Chrystus powróci w chwale. Kościół, a w nim wszyscy ochrzczeni, jest wezwany, aby dzięki łasce Boga, podobnie jak Maryja, stać się przybytkiem Boga z ludźmi.

Postać Matki Bożej jest dla wszystkich ludzi znakiem niezawodnej nadziei także dlatego, że Bóg w swoim wielkim miłosierdziu uczynił w Niej możliwym to, co wydawało się niemożliwe, stał się jednym z nas. Przykład życia Bożej Rodzicielki uczy, że choć po ludzku czasem rzecz wydaje się beznadziejna, to jednak dla Boga nie ma nic niemożliwego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: zakończył się II Międzynarodowy Kongres „Europa Christi”

2018-10-22 21:20

Ks. Mariusz Frukacz

Bożena Sztajner/Niedziela

Ekonomia w kontekście „Europa Christi” – to temat ostatniej sesji II Międzynarodowego Kongresu „Europa Christi”, która 22 października odbyła się w auli redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela”.

Obok prelegentów, wśród gości częstochowskiej stacji Kongresu znaleźli się m. in. bp Stefan Regmunt, bp Andrzej Przybylski – biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej, ks. prał. Zbigniew Kras – kapelan prezydenta RP Andrzeja Dudy, ks. prof. Józef Krukowski i ks. prof. Mirosław Sitarz oraz młodzież z Technikum Ekonomicznego w Częstochowie. Sesję poprowadził red. Mariusz Książek z tygodnika katolickiego „Niedziela”

„Europo, co zrobiłaś ze swoim chrztem? Stary kontynent coraz bardziej podkopuje swój fundament. Chrześcijaństwo to nasz kod kulturowy. Marzeniem św. Jana Pawła II była Europa jako wspólnota ducha” – mówiła na początku sesji Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Bożena Sztajner/Niedziela

Natomiast bp Stefan Regmunt przypomniał, że „Duch Święty dokonuje odnowy nie tylko naszej Ojczyzny. A dzięki takim wydarzeniom jak Kongres Europa Christi św. Jan Paweł II żyje i jest obecny pośród nas”.

Następnie ks. prof. Józef Krukowski podkreślił, że „są dwa nurty w procesie integracji europejskiej. Jest nurt chrześcijański z Alcide De Gasperim, Robertem Schumanem i nurt laicki. Celem chrześcijańskich założycieli Europejskiej Wspólnoty Gospodarczej było zapewnienie pokoju i dobrobytu. Dzisiaj miejsce przywódców katolickich zajęli w Europie socjaliści, liberałowie i postkomuniści, którzy tworzą nową strukturę Unii Europejskiej”.

Również ks. inf. Ireneusz Skubiś, moderator i twórca ruchu „Europa Christi” oraz organizator Kongresu zaznaczył, że „ potrzebne jest zamyślenie, głęboka refleksja nad tym, aby w Europie zostały zachowane wartości podstawowe, Dekalog”.

Ks. Skubiś wskazał na solidarność myślenia, solidarność idei i przypomniał, że piękno zbawia świat – A to jest piękno Ewangelii, piękno kultury chrześcijańskiej – podkreślił ks. Skubiś.

Pierwszy z prelegentów Włodzimierz Rędzioch, korespondent „Niedzieli” z Rzymu i Watykanu odnosząc się do wyboru Jana Pawła II podkreślił, że „w 1978 r. wybór kard. Karola Wojtyły na Stolicę św. Piotra to była dla nas absolutna niespodzianka”.

- Dlaczego i jak Paweł VI przygotował niejako wybór papieża z Polski? – pytał Włodzimierz Rędzioch - W 1976 r. zaprosił kard. Wojtyłę do wygłoszenia rekolekcji watykańskich, następnie w synodzie nt. ewangelizacji uczynił kardynała krakowskiego głównym relatorem- kontynuował korespondent „Niedzieli”.

„Myślałem, że mam więcej czasu” – przypomniał Wł. Rędzioch słowa kard. Wojtyły wypowiedziane w dniu śmierci Jana Pawła I, 28 września 1978 r.

Prelegent przypomniał również świadectwo Benedykta XVI o św. Janie Pawle II – To był człowiek, z którego promieniowało ciepło. To był człowiek całkowicie złączony z Bogiem. Był człowiekiem o wielkim intelekcie – cytował słowa Benedykta XVI.

Bożena Sztajner/Niedziela

- Dla Jana Pawła II każde spotkanie z człowiekiem było wielkim darem. Duszpasterskim celem pontyfikatu było doprowadzenie każdego człowieka do osobistego kontaktu z Bogiem. Jan Paweł II był pasterzem globalnym. Od samego początku identyfikował się z posługa św. Piotra – kontynuował Rędzioch.

Ks. Grzegorz Piątek SCJ, Koordynator Duszpasterstwa Przedsiębiorców i Pracodawców TALENT podejmując temat: „Indywidualny i społeczny wymiar odpowiedzialności przedsiębiorcy” podkreślił, że „bycie przedsiębiorcą to autentycznie ludzkie i chrześcijańskie powołanie”.

- Przedsiębiorcy to filary ładu społecznego – kontynuował ks. Piątek.

Prelegent przywołał też słowa amerykańskiego teologa i intelektualisty Georga Weigela, że „w trzecim tysiącleciu bogactwo pochodzi z ludzkiego umysłu” - W pracy przedsiębiorcy potrzebne jest dobrze uformowane sumienie, aby firma była także miejscem ewangelizacji – dodał ks. Piątek.

Natomiast ks. dr Przemysław Król SCJ, duszpasterz Przedsiębiorców i Pracodawców TALENT przybliżył temat: „Sprawiedliwość proceduralna – o nową jakość w relacji przedsiębiorcy z administracją podatkową”

Prelegent pytał o skuteczność administracji i wskazał na zasadę personalizmu. Mówiąc o stosunku administracji podatkowej wobec podatnika ks. Król przypomniał, że „państwo powinno budować zaufanie i umacniać moralność podatkową”.

Następnie dr Henryk Siodmok, prezes Zarządu Grupy ATLAS podejmując refleksję nad „sprawiedliwymi podatkami w duchu chrześcijańskim” zaznaczył m. in., że „bez nauczania społecznego Kościoła nie byłoby przedsiębiorczości”. Prelegent wskazał na prawo własności, które zawiera w sobie zarządzanie i eksploatowanie.

Mówiąc o wartościach w oparciu, o które mają działać przedsiębiorcy dr Henryk Siodmok wskazał na wiarę, która wymaga aktywności.

Kolejny prelegent dr Remigiusz Piłat, właściciel i redaktor naczelny magazynu-gospodarczo-finansowego CAPITAL MAGAZYN przybliżył temat: „Kapitał narodowy fundamentem chrześcijańskiej Europy”. Prelegent przypomniał, że kapitał jest w służbie człowieka - W centrum kapitału musi być człowieka. Nie można rozumieć kapitału w oderwaniu od człowieka – mówił dr Piłat.

Podczas częstochowskiej stacji Kongresu również Stefan Kawalec, współpracownik Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych przybliżył temat; „Wspólny obszar walutowy zagrożeniem dla współistnienia narodów i państw w duchu chrześcijańskim”, Tomasz Grzelak, prezes Zarządu Hatrans wskazał na „polskie firmy rodzinne - ostoję tradycyjnych chrześcijańskich wartości a problemy sukcesji pokoleniowej”.

Ponadto inż. Jan Michał Małek z USA mówiąc o „chrześcijańskiej myśli ekonomicznej, a tak zwanym państwem opiekuńczym” podkreślił, że „prawo własności potwierdzone jest w Dekalogu” - Własność łączy się z prawem naturalnym. Bez własności człowiek staje się niewolnikiem. Dlatego marksizm i komunizm chciały zlikwidować własność prywatną – mówił Małek.

Natomiast Chris Zawitkowski z USA omówił kwestię „bezpieczeństwa Europy”.

Na zakończenie Kongresu Mszy św. w kaplicy Cudownego Obrazu na Jasnej Górze przewodniczył abp Wacław Depo metropolita częstochowski. „Dzieło Kongresu „Europa Christi” składamy na ołtarzu Maryi” – mówił na początku mszy św. abp Depo.

W homilii metropolita częstochowski podkreślił: „Dziękujemy dzisiaj także za obdarowanie świętymi następcami św. Piotra: św. Jana XXIII, św. Pawła VI i św. Jana Pawła II. Dziękujemy Bogu za ich pokorne i prorockie świadectwo miłości do Chrystusa i Kościoła”.

Abp Depo przypomniał, że 17 października 1978 r. Jan Paweł II w orędziu podczas Mszy św. za Kościół wskazał na wierność dziedzictwu swoich poprzedników. „Jest rzeczą oczywistą, że wierność obejmuje również zdecydowanie posłuszeństwo względem magisterium Piotra, zwłaszcza w tym, co dotyczy doktryny; "obiektywny" charakter tego magisterium winien być zawsze rozważany, a także chroniony ze względu na trudności, jakie w naszych czasach gdzieniegdzie zagrażają niektórym prawdom wiary katolickiej” – cytował arcybiskup słowa Jana Pawła II.

Odnosząc się do tekstu Ewangelii oraz pytania Jezusa “za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego” arcybiskup podkreślił, że „w tej scenie ukazane jest to, kim jest Jezus Chrystus i skąd jest źródło odpowiedzi Piotra”.

- Piotr będzie musiał przejść jeszcze drogę sprzeciwu, zaparcia się Jezusa, aby na koniec wyznać „Ty wiesz, że Cię kocham” i dopiero stanie się opoką – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski przypomniał słowa kard. Wyszyńskiego z 25 września 1961 r. „jako słowa dzisiaj obnażające prawdę o nas”.

„Jak bardzo komplikuje się nasze życie społeczne przez kłamstwo, przez zwyczaj kłamstwa i przez ducha kłamstwa. Przyjdą trudne chwile, w których prawda będzie bardzo potrzebna, ale wówczas ludzie przyzwyczajeni do kłamstwa pomyślą, a może i to jest kłamstwem. I zamiast wierzyć temu, co naprawdę jest prawdą zdolną ich ratować, opuszczą ręce. Tyle kłamstw już było, a więc zapewne i to jest kłamstwem. Prawda kłamstwem. To, co mogło być ratunkiem będzie zlekceważone tylko dlatego, że ludzie przyzwyczaili się do faktu okłamywania. Ilu w Polsce jest takich ludzi, którzy udawali ateistów i bezbożników z obawy, z lęku i trwogi. Czy myślicie, że to uchodzi bezkarnie? Żadną miarą! To jest ciężkie okaleczenie psychiki ludzkiej i to później wyda swoje owoce rzutując na przyszłość. Nieprawda wobec Boga i zasad moralnych chrześcijaństwa rzutuje na życie rodzinne, społeczne, na obowiązki gospodarcze i życie całego narodu” – mówił wówczas kard. Wyszyński. .

Nawiązując do tematu Kongresu „wizja Europy w ujęciu św. Jana Pawła II” abp Depo przywołał również słowa moderatora ruchu „Europa Christi” ks. inf. Ireneusza Skubisia, że „trzeba rozpalić zmysł wiary opartej na Chrystusie zmartwychwstałym”.

„Jam zwyciężył świat” jest tym fundamentem, na którym budował Jan Paweł II. Dziś wołamy o dar jego patronatu dla Europy. To pragnienie trzeba wzmocnić w naszej Ojczyźnie, poprzez nasze parafie i organizacje katolickie – kontynuował abp Depo.

Metropolita częstochowski przywołał również słowa kard. Gerharda L. Mullera, który powiedział: „Często bywam w Polsce i mam nadzieję, że Polacy nie ulegną zachodniemu sekularyzmowi, temu fałszywemu liberalizmowi. Zdaję sobie sprawę z wielkiej propagandy, którą posługują się przeciwnicy Kościoła. Te naciski w Unii Europejskiej na Polskę, to próba zmienienia jej charakteru i podważenia tożsamości. To jest rodzaj nowego kolonializmu. To nie ma nic wspólnego z zasadą równości wśród narodów Europy i świata”.

„Powracamy do Ciebie Maryjo po ducha odnowy Europy dla Chrystusa” – zakończył abp Depo.

II Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi” rozpoczął się 14 października Apelem Jasnogórskim w kaplicy Cudownego Obrazu Czarnej Madonny pod przewodnictwem abp. Wacława Depo. Następnie w dniach 15 do 22 października odbywał się w Warszawie, Rzeszowie, Lublinie, Łodzi, Częstochowie i Krakowie II Międzynarodowy Kongres Ruchu „Europa Christi”. Myślą przewodnią Kongresu była wizja Europy w ujęciu św. Jana Pawła II. Gośćmi wydarzenia byli m.in. przedstawiciele rządu i parlamentarzyści, biskupi z Polski i Europy, znawcy katolickiej nauki społecznej.

Wśród prelegentów Kongresu byli m. in. kard. Gerhard Ludwig Müller, Carl Anderson, Najwyższy Rycerz Zakonu Rycerzy Kolumba, Arturo Mari, fotograf Jana Pawła II oraz George Weigel, katolicki publicysta i znawca pontyfikatu św. Jana Pawła II. Głównym organizatorem wydarzenia był Ruch „Europa Christi”.

Moderatorem i inicjatorem Ruchu Europa Christi jest ks. inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny "Niedzieli".

Inspiracją do powołania Ruchu „Europa Christi” (Europa Chrystusa) była konferencja na temat stanu i współczesnych wyzwań dotyczących Starego Kontynentu, która odbyła się w 2016 r. w redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. W 2017 r. odbył się pod hasłem „Otwórzcie drzwi Chrystusowi!”, w dniach 19-23 października I Międzynarodowy Kongres „Europa Christi” oraz spotkania ruchu w Ołomuńcu, Brukseli, Wilnie. Zaplanowane jest również spotkanie ruchu „Europa Christi” w Oslo, w Norwegii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem