Reklama

Bóg jako człowiek na ziemi wśród ludzi

2018-12-31 21:10

Bp Ignacy Dec

Bożena Sztajner/Niedziela

Homilia wygłoszona na w katedrze świdnickiej podczas Pasterki, 25 grudnia 2018 r.

Wstęp

W uroczystość Bożego narodzenia kapłani mają przywilej odprawiania trzech Mszy świętych: Mszy św. w noc Bożego Narodzenia, zwanej pasterką, Mszy św. o świcie i Mszy św. w ciągu dnia. Na każdej z tych Mszy św. są inne czytania mszalne, w tym także różne fragmenty Ewangelii o Bożym narodzeniu. Liturgia obecnej Mszy św. o północy, pasterki, ukazuje nam narodziny Jezusa jako zjawienie się na ziemi światłości. To światło, jakim jest Dziecię Boże, przynosi ludziom prawdę i miłość oraz radość i pokój.

1. Narodzenie Jezusa- zjawienie się światła, które przynosi prawdę i miłość

Reklama

Czytanie pierwsze, wyjęte z Księgo proroka Izajasza zaczęło się od słów: "Naród kroczący w ciemnościach ujrzał światłość wielką; nad mieszkańcami kraju mroków zabłysło światło" (Iz 9,1). Świat, na który przychodził Chrystus był pogrążony w ciemności; toczyły się wojny, trwał ucisk i wyzysk narodów zniewolonych. Ciemność jest symbolem braku prawdy, braku wiedzy po co żyjemy, dlaczego chorujemy, starzejemy się i umieramy. Ciemność jest symbolem braku miłości. Człowiek bez światła fizycznego: naturalnego, słonecznego czy sztucznego, nie jest w stanie pracować, ma kłopoty z poruszaniem się. Człowiek bez światła Bożego nie wie po co żyje dlaczego cierpi i dlaczego umiera, zwykle tragicznie przeżywa śmierć swoich bliskich i lęka się ogromnie własnej śmierci. Jezus przychodzący na świat staje się dla nas szczególną światłością, światłością, która pozwala poznać prawdziwego Boga, światłością, która odsłania także tajemnicę człowieka, tajemnicę naszego powołania i ostatecznego przeznaczenia. Świat bez Boga traci sens, staje się niezrozumiały, staje się chaotyczny.

Jezus jako światło, które zstąpiło na ziemię przyniósł nam także zdolność do kochania, zdolność do życia dla drugich, do poświęcania się drugim, czyli zdolność do bezinteresownej miłości. Świat bez miłości jest ciemny, jest wyziębiony. W świecie bez miłości ciężko się żyje.

2. Narodzenie Jezusa- zjawienie się światła, które przynosi radość i pokój

W noc Bożego Narodzenia jest nam powiedziane, że to światło zjawione w Betlejem przynosi na ziemię także dwa inne dary: radość i pokój: "Pomnożyłeś radość, zwiększyłeś wesele. Rozradowali się przed Tobą, jak się radują we żniwa..." (Iz 9,2) - mówił prorok. I zaraz dalej ukazał motyw tej radości: "Albowiem Dziecię nam się narodziło, Syn został nam dany" (Iz 9,5 ). W noc betlejemską, gdy Jezus się narodził, do radości wzywał anioł Pański: "Nie bójcie się! Oto zwiastuję wam radość wielką, która będzie udziałem całego narodu; dziś w mieście Dawida narodził się wam Zbawiciel, którym jest Mesjasz Pan" (Łk 2,10-11). Bóg przyszedł na świat, stał się człowiekiem dla nas, aby nam pomagać, aby nam wiele dać a nie zabierać nam tego, czego potrzebujemy do godnego życia.

Ta wkraczająca na ziemię wraz z Jezusem światłość przynosi nam także dar pokoju. Już prorok nazwał Jezusa Księciem Pokoju, zaś pasterze przy narodzeniu usłyszeli anielskie słowa uwielbienia, jakby pierwszą kolędę wyśpiewaną przez aniołów: "Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom dobrej woli" (Łk 2, 14). W tej kolędzie jest zawarta prawda, że tylko ci otrzymują prawdziwy pokój, którzy oddają Bogu chwałę. Pokój przychodzi do ludzi, którzy Boga maja w sercu.

3. Nasza odpowiedź na przyjście na świat Boga Wcielonego

Drodzy bracia i siostry, co powiemy Chrystusowi w tę noc Bożego narodzenia? Najpierw podziękujemy Mu za to, że przyszedł do nas, że przyszedł do nas wśród biednych, prostych pasterzy, przez co niejako zapowiedział, że tego rodzaju prości ludzie będą dla niego najważniejsi.

Podziękujmy, że został z nami jako Emmanuel, Bóg z nami, z nami w naszej codzienności, w nami w naszych życiowych utrapieniach. Prośmy Go także, by pomógł nas zmieniać się w lepszych ludzi, by obdarzył nas radością, cierpliwością, pokojem i miłością. Niech naszą radość pomnażają nasze piękne kolędy. "W dzień Bożego Narodzenia radość wszelkiego stworzenia, Aniołowie się radują, Jezusowi wyśpiewują, wyśpiewują..." , "Z narodzenia Pana, dzień dziś wesoły, wyśpiewują chwałę Bogu żywioły; radość ludzi wszędzie słynie..." "Wesołą nowinę, bracia, słuchajcie: Niebieską Dziecinę ze mną witajcie...". Niech z tą bożonarodzeniową radością przybywa nam wewnętrznego pokoju, którego tak bardzo nam potrzeba. Ciągle bowiem doświadczamy zła i to zło nas niekiedy martwi i przeraża. Nad światem ciągle pojawiają się nowe straszydła, nadciągają coraz to nowe, ciemne chmury, które powodują niepokój i lęk.

Zakończenie

Panie Jezu, nasz Zbawicielu, dziękujemy Ci że przyszedłeś do nas na ten świat, aby przynieść nam prawdę o życiu doczesnym i wiecznym. Dziękujemy, że jesteś na co dzień z nami, że nas karmisz słowem prawdy i chlebem życia. Dziękujemy, że nam udzielasz Ducha Świętego, który wzmacnia naszego ducha i uzdalnia nas do przebaczania, do cierpliwości, do służby, do niesienia różnych krzyży. Niech ta święta noc Bożego Narodzenia przemieni nas w ludzi radości i pokoju, niech nas przysposobi do lepszego życia, "byśmy - według dzisiejszych słów św. Pawła - wyrzekłszy się bezbożności i żądz światowych rozumnie i sprawiedliwie, i pobożnie żyli na tym świecie" (Tt 2,12), Panie Jezu, w tę noc, w którą wspominamy tamtą noc betlejemską, w której się narodziłeś, mówimy do Ciebie z wdzięcznością i miłością: jak to dobrze, że się narodziłeś, jak to dobrze, że nas pokochałeś, jak to dobrze, że umarłeś za nas, abyśmy mogli kiedyś z ziemi przejść do nieba. Panie Jezu, zmień ten świat, który dzisiaj jest poraniony kłamstwem, nienawiścią, zachłannością, który prześladuje i zabija Twoich wyznawców. Uzdrów nasze rodziny i nasz naród. Prowadź nas w mocy Bożego Ducha przez ziemię do Twojego Królestwa. Amen.

Tagi:
homilia bp Ignacy Dec pasterka

Franciszek: Idźmy do Betlejem pokonując szczyty naszego egoizmu

2018-12-25 00:10

tłum. st (KAI) / Watykan

Jak pasterze idźmy do Betlejem pokonując szczyty naszego egoizmu, aby nie zsunąć się w jary światowości i konsumpcjonizmu - zachęcił Franciszek podczas tradycyjnej „Pasterki", której przewodniczył w Wigilię uroczystości Narodzenia Pańskiego w Bazylice św. Piotra w Watykanie. Papież przestrzegł przed nienasyconą chciwością i zachłannością. "W obliczu żłóbka rozumiemy, że tym co posila życie nie są dobra, lecz miłość; nie zachłanność, ale miłosierdzie; nie obfitość, z którą trzeba się obnosić, ale prostota, której należy strzec" - powiedział Ojciec Święty.

Grzegorz Gałązka

Publikujemy tekst papieskiej homilii.

Józef z poślubioną sobie Maryją, udał się „do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem” (Łk 2, 4). Tej nocy i my udajemy się do Betlejem, aby tam odkryć tajemnicę Bożego Narodzenia.

1. Betlejem: nazwa tego miasta oznacza dom chleba. W tym „domu” Pan wyznacza dzisiaj spotkanie z rodzajem ludzkim. Wie, że potrzebujemy pokarmu, aby żyć. Ale wie również, że pokarmy świata nie zaspokajają serca. W Piśmie Świętym grzech pierworodny ludzkości jest powiązany właśnie ze spożywaniem pokarmu: „Zerwała owoc i skosztowała go” - mówi Księga Rodzaju (3,6). Wziął i zjadł. Człowiek stał się chciwy i żarłoczny. Wydaje się, że dla wielu ludzi posiadanie, napełnienie się rzeczami stanowi sens życia. Nienasycona chciwość przenika ludzką historię, aż po paradoksy dnia dzisiejszego, gdy nieliczni ucztują sowicie, a nazbyt wielu nie ma chleba, by żyć.

Betlejem jest punktem zwrotnym, który zmienia bieg dziejów. Tam Bóg, w domu chleba, rodzi się w żłobie. Jakby chciał nam powiedzieć: oto jestem dla was, jako wasz pokarm. Nie bierze, ale karmi, nie daje byle czego, lecz samego siebie. W Betlejem odkrywamy, że Bóg nie jest kimś, kto odbiera życie, ale Tym, który daje życie. Do człowieka, nawykłego od samego początku, by brać i jeść Jezus zaczyna mówić: „Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje” (Mt 26,26). Malutkie ciało Dzieciątka z Betlejem wprowadza nowy model życia: nie pozyskiwać i pożerać, ale dzielić się i dawać. Bóg czyni się małym, aby być naszym pokarmem. Karmiąc się Nim, Chlebem Życia, możemy odrodzić się w miłości i przerwać cykl chciwości i zachłanności. Z „domu chleba” Jezus doprowadza człowieka z powrotem do domu, aby stał się członkiem rodziny swego Boga i bratem bliźniego. W obliczu żłóbka rozumiemy, że tym co posila życie nie są dobra, lecz miłość; nie zachłanność, ale miłosierdzie; nie obfitość, z którą trzeba się obnosić, ale prostota, której należy strzec.

Pan wie, że każdego dnia musimy się karmić. Dlatego dał się nam każdego dnia swego życia, od żłóbka w Betlejem do wieczernika w Jerozolimie. I także dzisiaj czyni siebie na ołtarzu chlebem łamanym dla nas: puka do naszych drzwi, aby przyjść i z nami spożyć wieczerzę (por. Ap 3, 20). Na Boże Narodzenie otrzymujemy na ziemi Jezusa, Chleb z nieba: jest to pokarm, który nigdy się nie przedawnia, ale pozwala nam już teraz zasmakować życia wiecznego.

W Betlejem odkrywamy, że życie Boga płynie w żyłach ludzkości. Jeśli go przyjmujemy, to dzieje zmieniają się, począwszy od każdego z nas. Bo kiedy Jezus przemienia serce, to centrum życia nie jest już moje własne wygłodniałe i egoistyczne „ja”, ale Ten, który rodzi się i żyje dla miłości. Wezwani tej nocy, by udać się do Betlejem, domu chleba, zadajmy sobie pytanie: co jest pokarmem mego życia, bez którego nie mogę się obyć? Czy jest to Pan, czy coś innego? Następnie, wchodząc do groty, dostrzegając w delikatnym ubóstwie Dzieciątka Jezus nowy aromat życia, aromat prostoty, zadajmy sobie pytanie: czy naprawdę potrzebuję wielu rzeczy, skomplikowanych recept na życie? Czy potrafię obejść się bez wielu zbędnych dodatków, aby wybrać prostsze życie? W Betlejem, obok Jezusa, widzimy ludzi, którzy przebywali drogę, jak Maryja, Józef i pasterze. Jezus jest Chlebem drogi. Nie przepada za leniwym, długim i siedzącym przeżuwaniem, ale żąda, by szybko wstać od stołu, żeby służyć jako chleb łamany dla innych. Zadajmy sobie pytanie: czy w Boże Narodzenie łamię mój chleb z tymi, którzy są go pozbawieni?

2. Po Betlejem, domu chleba, zastanówmy się nad Betlejem, miastem Dawidowym. Tam Dawid, jako chłopiec był pasterzem i jako taki został wybrany przez Boga, aby być pasterzem i przewodnikiem swego ludu. W Boże Narodzenie, w mieście Dawidowym, to właśnie pasterze przyjmują Jezusa. Tej nocy, jak mówi Ewangelia „bardzo się przestraszyli” (Łk 2,9), lecz anioł rzekł do nich: „Nie bójcie się” (w. 10). Wiele razy powraca w Ewangelii, to nie bójcie się: wydaje się, że jest to refren Boga poszukującego człowieka. Ponieważ człowiek, od samego początku, z powodu grzechu, boi się Boga: „przeraziłem się, i dlatego się ukryłem” (Rdz 3,10), mówi Adam po grzechu. Betlejem jest lekarstwem na lęk, bo pomimo ludzkiego „nie”, Bóg mówi na zawsze „tak”: na zawsze będzie Bogiem-z-nami. A aby Jego obecność nie wzbudzała strachu, staje się słabym dzieckiem. Nie bójcie się: nie powiedział o świętych, ale pasterzach, prostych ludziach, którzy w tym czasie nie wyróżniali się ani ogładą ani też pobożnością. Syn Dawida narodził się pośród pasterzy, aby nam powiedzieć, że nikt nigdy nie jest sam; mamy Pasterza, który pokonuje nasze lęki i kocha nas wszystkich, bez wyjątku.

Pasterze z Betlejem mówią nam również, jak wychodzić na spotkanie z Panem. Czuwają w nocy: nie śpią, lecz czynią to, o co będzie prosił Jezus wiele razy: czuwajcie (por. Mt 25,13; Mk 13,35; Łk 21,36). Trwają czuwając, oczekują czujnie w ciemności; a „opromieniła ich jasność Pana” (Łk 2,9). Dotyczy to również nas. Nasze życie może być oczekiwaniem, które nawet w nocach problemów powierza się Panu i pragnie Go; wtedy otrzyma Jego światło. Lub zarozumiałością, gdzie liczą się tylko własne siły i własne środki. Ale w tym przypadku serce pozostaje zamknięte na światło Boga. Pan lubi być oczekiwanym, a nie można Go oczekiwać na kanapie, śpiąc. W istocie pasterze ruszają: „Udali się z pośpiechem”, mówi tekst (w. 16). Nie stoją nieruchomo jak ktoś, kto czuje, że dotarł i niczego nie potrzebuje, ale idą, zostawiają stado niestrzeżone, podejmują ryzyko dla Boga. A zobaczywszy Jezusa, chociaż nie byli specjalistami w mówieniu, poszli Go głosić, tak, że „wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali” (w. 18).

Czujnie oczekiwać, pójść, podjąć ryzyko, opowiedzieć o pięknie: to są gesty miłości. Dobry Pasterz, który w Boże Narodzenie przychodzi, aby dać owcom życie, w Wielkanoc skieruje do Piotra, a przez niego do nas wszystkich pytanie końcowe: „Czy Mnie miłujesz?” (J 21,15). Od odpowiedzi zależeć będzie przyszłość owczarni. Dziś w nocy jesteśmy wezwani, by odpowiedzieć, i aby Jemu powiedzieć: „Miłuję Cię”. Odpowiedź każdego ma istotne znaczenie dla całej owczarni.

„Pójdźmy do Betlejem” (Łk 2, 15): tak mówili i uczynili pasterze. Również my, Panie, chcemy przybyć do Betlejem. Droga, także i dzisiaj prowadzi pod górę: trzeba pokonać szczyt egoizmu, nie możemy się zsunąć w jary światowości i konsumpcjonizmu. Panie, chcę dotrzeć do Betlejem, bo tam właśnie na mnie czekasz. I chcę uświadomić sobie, że Ty, złożony w żłobie, jesteś chlebem mojego życia. Potrzebuję delikatnego aromatu Twojej miłości, abym był z kolei chlebem łamanym dla świata. Weź mnie na swoje ramiona, dobry Pasterzu: miłowany przez Ciebie, będą mógł także i ja miłować i brać braci za rękę. Wtedy będzie Boże Narodzenie, kiedy będą mógł Tobie powiedzieć: „Panie, Ty wszystko wiesz, ty wiesz, że cię kocham” (J 21,17).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Petycja w obronie polskiego konsula w Norwegii

2019-01-22 18:58

Artur Kubik, Przewodniczący Solidaritet Norge, Adw. Jerzy Kwaśniewski, Prezes Instytutu Ordo Iuris

Prezes Ordo Iuris i przewodniczący Solidaritet Norge wspólnie uruchomili petycję do szefa polskiej dyplomacji min. Jacka Czaputowicza w obronie polskiego konsula w Oslo dr. Sławomira Kowalskiego.

MSZ

Treść wspólnego oświadczenia:

MSZ w Oslo potwierdził szokujące doniesienia polskich i norweskich mediów o żądaniu wycofania z placówki Konsula RP Sławomira Kowalskiego, znanego z pomocy wielu Polakom w Norwegii. Stanowisko władz norweskich oburzyło norweską Polonię oraz tych wszystkich, którzy swoją pracą wspierali starania Konsula o poprawę losu rodaków i ich rodzin na emigracji.

Próba usunięcia Sławomira Kowalskiego z funkcji Konsula RP to cios w polskie rodziny mieszkające w Norwegii. Polski dyplomata traktuje swoją służbę jako prawdziwe powołanie. Jego zaangażowanie w obronie polskich dzieci oraz godności polskiej rodziny za granicą doceniane było ponad podziałami politycznymi. Skierowany na placówkę w Oslo jeszcze przez Radosława Sikorskiego, odebrał w 2016 roku od nowego rządu nagrodę MSZ im. Andrzeja Kremera „Konsul Roku”

Konsul Kowalski od lat niezwykle skutecznie występuje w obronie polskich rodzin, w szczególności tych prześladowanych przez Urząd Barnevernet, co do którego wspólnota międzynarodowa – Rada Europy i trybunał w Strasburgu – sformułowała zarzut naruszania praw człowieka. Jego działania pozostają w zgodzie z polskimi interesami jak i z krajowym i międzynarodowym prawem konsularnym. Prawo konsularne wprost stanowi, że „zadaniem konsula Rzeczypospolitej Polskiej jest ochrona interesów Rzeczypospolitej Polskiej i jej obywateli za granica” (art. 1 ustawy Prawo konsularne oraz art. 5 lit. a) Konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych). W szczególności polski konsul zobowiązany jest do udzielenia pomocy i opieki polskim obywatelom, w tym do ochrony małoletnich (art. 5 lit. h) Konwencji wiedeńskiej o stosunkach konsularnych).

Norweskie władze wydają się nie pamiętać nagłośnionej w Polsce sytuacji z ubiegłego roku, kiedy to norwescy policjanci użyli wobec konsula siły. Został on wypchnięty z lokalu, w którym znajdował się polski obywatel – dziecko odebrane rodzicom przez Barnevernet, którego prawo do kontaktu z polskim konsulem zostało w ten sposób naruszone. Rozumiemy zatem, że skuteczna i zdecydowana działalność konsula Sławomira Kowalskiego jest dla niektórych urzędników w Norwegii niewygodna. Nie może to jednak nigdy stać się przyczyną ingerencji władz norweskich w suwerenne decyzje władz polskich.

Z całą pewnością nie są to przesłanki do tego, by żądać jego usunięcia z kraju. Choć rzecznik norweskiego MSZ przyznał, że konsul Kowalski nie ma obowiązku opuszczenia placówki w Oslo, to, pomimo tego, Norwegowie naciskają, żeby polski dyplomata został odsunięty od pełnionych obowiązków.

Dlatego w tej trudnej sytuacji, w imieniu związku zawodowego Solidaritet Norge i Instytutu Ordo Iuris, bardzo prosimy o podpisanie petycji do polskiego MSZ z apelem, aby – doceniając dotychczasową pracę Sławomira Kowalskiego – nie odwoływać tego wspaniałego człowieka z urzędu Konsula RP w Oslo. Chcemy, by mógł dalej służyć Polakom na obczyźnie.

Państwa głos jest bardzo ważny, bo wciąż istnieje szansa na pomyślne rozpatrzenie tej sprawy!

Petycję można podpisać tu

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Jan Piotrowski w Panamie z kielecką grupą

2019-01-23 18:10

dziar / Kielce (KAI)

W Panamie, gdzie trwają Światowe Dni Młodzieży, do 50-osobowej grupy młodzieży z diecezji kieleckiej i ponad 30-osobowej grupy z diecezjalnego neokatechumenatu, dołączył biskup kielecki Jan Piotrowski. Biskup spotkał się z pielgrzymami, poprowadził modlitwę i towarzyszył grupie w zwiedzaniu.

TER
Bp Jan Piotrowski

Przed wylotem do Panamy, bp Piotrowski w rozmowie z KAI zauważył, że młodzi ludzie bardzo potrzebują Kościoła, Chrystusa, siebie nawzajem oraz że obowiązkiem duszpasterzy jest pomoc w spełnieniu tych oczekiwań.

Bp Piotrowski spotkał się z grupa kielecką we wtorek 22 stycznia. Przybył do kościoła w parafii św. Jana Chrzciciela i św. Moniki, gdzie grupa nocuje. – Po serdecznym przywitaniu ze wszystkimi udaliśmy się na wycieczkę do Portobelo. Tam zwiedziliśmy m.in. kościół, w którym znajduje się cudowna figura Czarnego Chrystusa. Ksiądz biskup poprowadził modlitwę Anioł Pański i udzielił błogosławieństwa – relacjonuje ks. Michał Haśnik.

Kolejnym elementem „dnia z biskupem” było zwiedzanie starego miasta w Panama City. We Mszy św. uczestniczyły wszystkie grupy zamieszkujące w goszczącej grupę kielecką parafii. Były to m.in. grupy hiszpańskojęzyczne oraz bardzo liczna grupa z Polski: z Krakowa, Katowic, Rzeszowa oraz kielecka. Eucharystii, częściowo po polsku, częściowo po hiszpańsku, przewodniczył bp Jan Piotrowski.

W homilii bp Piotrowski powołując się na nauczanie św. Jana Pawła II powtórzył, że każdy człowiek ochrzczony, powinien mieć ducha misyjnego. Podziękował także młodzieży, kapłanom i opiekunom za to, że podjęli trud pielgrzymowania.

– Na zakończenie Mszy św. bp Piotrowski spontanicznie i bardzo żywiołowo, w języku hiszpańskim, pozdrowił wszystkich zebranych. Byliśmy dumni z naszego biskupa! – podkreśla kleryk Damian Liwocha. Uczestnicy stwierdzają, że obecność biskupa bardzo ich zbudowała i że radość była obopólna, co było widać, gdy „rozmawiał z naszą młodzieżą, wspólnie się z nami modlił i dzielił swoim pasterskim słowem”.

Ks. Łukasz Zygmunt, diecezjalny koordynator ŚDM młodzieży zauważa, że kielecka grupa bardzo żywiołowo, z pełnym zaangażowaniem przeżywa udział w Światowych Dniach Młodzieży.

Do Panamy przybyło już ponad 3,5 tysiące pielgrzymów z Polski. Jedną z liczniejszych grup stanowi grupa kielecka.

Z Kielc do Panamy na Światowe Dni Młodzieży udało się łącznie ponad 80 osób, wśród nich jest 4 kapłanów i 2 kleryków. Młodzi diecezji kieleckiej wylecieli do Panamy w poniedziałek 14 stycznia i dotarli do parafii św. Marcina de Porres w Liano Marin w diecezji Penonome. Tam, jak informują, zostali uroczyście powitani przez miejscowych parafian - śpiewem i tańcami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Koncert kolęd 2019 300x300 nowy termin

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem