Reklama

Niedziela Świdnicka

Jakie są kazania na Mszy świętej trydenckiej?

2026-07-31 10:33
Ks. Wojciech Pawlina, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju, podczas homilii w wałbrzyskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Kapłan opiekuje się wspólnotami związanymi z liturgią trydencką w Wałbrzychu i Kłodzku.

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Ks. Wojciech Pawlina, wikariusz parafii Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju, podczas homilii w wałbrzyskim sanktuarium Matki Bożej Bolesnej. Kapłan opiekuje się wspólnotami związanymi z liturgią trydencką w Wałbrzychu i Kłodzku.

Jeden z czytelników Niedzieli Świdnickiej, komentując relację z wałbrzyskiej Mszy św. sprawowanej w klasycznym rycie rzymskim, zapytał: „Ciekawe, jakie są kazania?”. Odpowiadamy, sięgając do homilii ks. Wojciecha Pawliny wygłoszonej 19 lipca w sanktuarium Matki Bożej Bolesnej.

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Łacina, cisza, kapłan zwrócony w stronę ołtarza – to elementy liturgii, które przyciągają uwagę osób po raz pierwszy uczestniczących we Mszy św. w rycie trydenckim. Pojawia się jednak praktyczne pytanie: czy kazanie również wygłaszane jest po łacinie? Nie. Homilia rozpoczyna się i kończy znakiem krzyża, ale głoszona jest w języku polskim. Wcześniej kapłan odczytuje po polsku tłumaczenie Ewangelii, a bezpośrednio przed kazaniem podaje ogłoszenia duszpasterskie.

Czego zatem można usłyszeć z ambony? Nie wykładu o dawnych obrzędach, lecz słowo odnoszące Ewangelię do codziennych decyzji człowieka.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Lekcja roztropności

Homilię z 19 lipca 2026 roku ks. Wojciech Pawlina poświęcił roztropności. Jak zauważył, nieuczciwy rządca z Ewangelii otrzymuje pochwałę nie z powodu swojego oszustwa, ale ze względu na umiejętność przewidywania.

– Nie jesteśmy wezwani do tego, żeby oszukiwać innych, ale aby naśladować go w jego roztropności. Żebyśmy tak jak on umieli oceniać rzeczywistość i znajdować odpowiednie rozwiązania – wyjaśniał duszpasterz ze Szczawna - Zdroju.

Reklama

Roztropność nie jest więc sprytem pozwalającym osiągnąć własną korzyść. To zdolność wybierania takich myśli, słów oraz uczynków, dzięki którym nasze otoczenie staje się coraz bardziej święte, coraz bardziej przepełnione Bogiem, coraz bardziej dobre. Nie wystarczy zatem pytać: Czy mogę to zrobić?. Chrześcijanin powinien pójść krok dalej i zastanowić się: Dokąd zaprowadzi mnie ta decyzja? Czy dzięki niej będzie we mnie więcej dobra i miłości?.

Dług miłości

Kaznodzieja przywołał słowa św. Pawła: „Nie jesteśmy ciała dłużnikami, abyśmy według ciała żyć mieli”. Nie chodzi tu jednak o zobowiązania finansowe.

– Warto zastanowić się, czyimi dłużnikami jesteśmy. Bardziej chodzi o to, wobec kogo mamy dług miłości i wdzięczności. Każda Msza święta pomaga nam odkrywać, czyimi dłużnikami jesteśmy, bo każdy z nas jest dłużnikiem Boga – zauważył ks. Pawlina.

Chrześcijaństwo zaczyna się przecież nie od pytania, co człowiek zrobił dla Boga, ale od odkrycia, co Bóg uczynił dla człowieka. – Jezus nie przyszedł do doskonałych, ale do tych, którzy się źle mają. Gdy spoglądamy na krzyż, odkrywamy, jak wiele Bóg już nam ofiarował i jak wiele jeszcze ma nam do ofiarowania – podkreślił.

Reklama

Dopiero z wdzięczności rodzi się pragnienie odpowiedzi. Kapłan przypomniał w tym miejscu św. Franciszka, który poruszony odkryciem Bożej dobroci biegał po okolicznych polach, wołając: „Miłość nie jest kochana”. – Niezwykłą roztropnością jest odkrycie miłości Boga i zrozumienie, jak my dzisiaj możemy Bogu odwdzięczyć się za Jego dobro – zaznaczył.

Czego pragniesz?

W dalszej części homilia przybrała formę krótkiego rachunku sumienia. Ks. Pawlina zachęcał, aby przyjrzeć się swoim pragnieniom i potrzebom:

– Czy rzeczywiście ta potrzeba pomoże mi stać się lepszym człowiekiem, czy jest jedynie hołdowaniem mojej przyjemności? Czy rzecz albo relacja, której pragnę, pomoże mi bardziej kochać Boga i drugiego człowieka, czy jest tylko po to, abym budował swoje ego i po prostu dobrze się czuł?

To pytania niewygodne, ale bardzo współczesne. Świat codziennie podpowiada nam, czego jeszcze potrzebujemy, aby poczuć się szczęśliwymi. Ewangelia każe zapytać, czy wszystko, czego pragniemy, rzeczywiście prowadzi nas do szczęścia.

Ostatnia wskazówka dotyczyła właściwej hierarchii spraw.

Sprawy ciała są ważne. Sprawy dnia codziennego są ważne, ale nie powinniśmy nigdy zapominać o sprawach duchowych. W pierwszej kolejności powinniśmy zatroszczyć się o relację z Bogiem i o królestwo Boże, a jak Chrystus zapewnia, wszystko inne będzie nam dodane - tłumaczył kapłan.

Podziel się cytatem

Jakie są więc kazania podczas Mszy św. w rycie trydenckim? To zależy oczywiście od kaznodziei. Homilia ks. Wojciecha Pawliny pokazuje jednak, że łacińska liturgia nie zamyka wiernego w przeszłości. Przeciwnie – stawia przed nim bardzo aktualne pytania: komu zawdzięczam swoje życie, czego naprawdę pragnę i czy moje codzienne decyzje prowadzą mnie do Boga?

– Wybierajmy te myśli, słowa i czyny, które pomogą nam bardziej kochać Boga i drugiego człowieka – zakończył kaznodzieja. I chyba właśnie w tym jednym zdaniu mieści się najlepsza odpowiedź na pytanie czytelnika.

Podziel się:

Oceń:

+19 -1

[ TEMATY ]

Wybrane dla Ciebie

Wałbrzych. Potrzeba ministrantów w sanktuarium

Na Msze święte trydenckie do Wałbrzycha przyjeżdżają ministranci z oddalonego o 80 km Domaszkowa

ks. Mirosław Benedyk/Niedziela

Na Msze święte trydenckie do Wałbrzycha przyjeżdżają ministranci z oddalonego o 80 km Domaszkowa

Sanktuarium Matki Bożej Bolesnej, położone na terenie parafii Świętych Aniołów Stróżów, jest jednym z trzech miejsc w diecezji, gdzie sprawowane są Msze święte trydenckie.

Więcej ...

Chorwacja: Trwa walka z pożarem na turystycznym wybrzeżu, ponad tysiąc ewakuowanych; 36 rannych

2026-08-14 17:03

PAP/EPA

Ponad tysiąc osób zostało ewakuowanych, a 36 rannych w wyniku pożaru, który w piątek dotarł do popularnego turystycznego kurortu Omisz w środkowej części Chorwacji - poinformowała agencja Reutera. W nocy z czwartku na piątek z żywiołem walczyło ponad 100 strażaków.

Więcej ...

USA: wciąż niepewny los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją

2026-08-14 19:19

henriethaan/pixabay.com

Wciąż niepewny jest los Gabriela, którego surogatka uratowała przed aborcją. Chłopiec urodził się na dwa tygodnie przed terminem, tuż po tym jak sąd w Teksasie wydał wyrok gwarantujący mu opiekę medyczną i leczenie wady serca. Gabriel przebywa pod opieką w szpitalu dziecięcym w Dallas. Surogatka, która odmówiła aborcji dziecka, której na wieść o uleczalnej wadzie serca chłopca, domagali się jego biologiczni rodzice, nie mogła zobaczyć dziecka po urodzeniu. Walka o jego przyszłość wciąż trwa.

Więcej ...
Przejdź teraz
REKLAMA: Artykuł wyświetli się za 15 sekund

Reklama

Najpopularniejsze

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Kościół

Biskup skazany za nadużycia. Pomogło kościelne...

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Kościół

Nakazane święta kościelne w 2026 roku

Skazany za krytykę represyjnych przepisów, bez dostępu...

Kościół

Skazany za krytykę represyjnych przepisów, bez dostępu...

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Wiara

Nowenna przed Wniebowzięciem NMP

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Wiara

Jak rozmawiać o wierze z dorosłymi dziećmi, które...

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Kościół

Profanacja we Włoszech: konsekrowane hostie rozrzucone w...

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Nowenna przed wspomnieniem św. Maksymiliana Marii Kolbego

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Niedziela Świdnicka

Ks. kan. Krzysztof Herbut: Jaka modlitwa, takie życie

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego

Wiara

Litania do św. Maksymiliana Marii Kolbego